Moje pytanie związane jest z luźnymi obrotami podniesionych tylnych kół.
Czy przy obrocie ręka tylnego koła, powinno się ono kręcić bezszelestnie i powoli wytracać prędkość? U mnie słychać jakby delikatne tarcie/szuranie metal o metal i koło nie od razu ale widać że po kilkunastu obrotach się zatrzymuje. Nie jestem mechanikiem i dedukuję trzy opcje, klocki lekko dotykają cały czas tarcz, łożysko (przejechane mam 50tys km, to chyba za mało) albo trzecia opcja - czy w hybrydzie w kole jest jakiś mechanizm, który celem odzyskiwania energii może wydawać takie dźwięki?
Z ciekawości sprawdziłem drugie tylne koło i dźwięki oraz spowalnianie koła są takie same.