Trochę odkopię, bo trochę zaczął wkurzać mnie system PCS, który działa jak chce.
Niby czasami coś tam popika, ale w sytuacjach, które wydawałoby się, że są oczywiste milczy jak zaklęty.
Aż wziąłem instrukcję obsługi i poczytałem kiedy może, a kiedy nie musi alarmować. 4 strony kiedy system zadziała na wyrost i 3 strony o tym, kiedy może nie zadziałać, chociaż na zdrowy chłopski rozum powinien.
Chciałem nawet to zgłosić w ASO, ale nie wiem czy ma to sens.
Reasumując. IMHO ten PCS w Toyocie, to zwykła ściema i nie ma nic wspólnego z jakimś stabilnym i przewidywalnym zachowaniem takiego systemu.
Dobrze, że przynajmniej ABS i TCS działają jak na razie dobrze :/
Troszkę abstrahując. Tak sobie patrzę czasami na różne rozwiązania, które znalazły się z moim Aurisie i coraz częściej wydaje mi się, że zostały one opracowane, z przeproszeniem, w Zimbabwe, a nie jakby się wydawało w kraju, gdzie myśl inżynierka przoduje.
Mówiąc wprost, jeżeli ktoś chce kupić nowoczesny samochód wyposażony w działające różne fajne rozwiązania, to musi Toyotę omijać z daleka. I to począwszy od radia, przez zwykłe podgrzewanie foteli czy wycieraczkę automatyczną, po ten PCS. Chyba, że chcemy kupić hybrydę. Wtedy nie ma wyjścia. akurat ten element samochodu jest fantastycznie dopracowany
