Jeśli podwozie wyglądało tak, jak na pierwszym zdjęciu, to porządna konserwacja zajmie jednej osobie tydzień pracy i pochłonie co najmniej kilkaset złotych na same materiały.
Wszystko zrobione szybciej i taniej będzie tylko pudrowaniem syfa.
Dlatego znając słabe blachy w Toyotach ja szukając oglądałem też spody aut, aby nie mieć takich problemów.
I po obejrzeniu kilku egzemplarzy znalazłem taki, który od spodu nie miał nawet najmniejszej kropki rdzy. Ale on jeździ po PL dopiero gdzieś od lutego, więc na dobrą sprawę jeszcze nawet zimy naszej nie widział.
A żeby było zgodne z tematem: Prius 2, 2008 rok 174000km wg wskazań licznika.
Czy prawdziwe?

To wie tylko poprzedni użytkownik