Mechanik zalecił umycie silnika, żeby sprawdzić, skąd cieknie olej. Na myjni musiałem podpisać, że mycie jest na moją odpowiedzialność i nie ma gwarancji nieuszkodzenia auta. Po myciu auto nie chciało odpalić, potem było jakieś rzężenie, a na koniec rozwalił się silnik, że nawet planowanie nie pomogło.
Dziękuję, nigdy więcej.