Może LPG przyśpieszył jakiś proces, który już zaczął się przy np 120tyś ty tego nie wiesz, ja a autor nie napisał kiedy auto kupił tylko od kiedy jest w nim LPG itp.itd.
Może tak, a może i nie. Wolnossące silniki benzynowe (nie tylko Toyoty) raczej słyną z niezawodności. Problemy z nimi przy przebiegu 120 tyś. to możesz raczej między bajki włożyć. (Co innego gdyby chodziło Ci o D4D, ale tu mowa jest o wolnossącym Pb, no chyba że się mylę.). Natomiast słyną również z tego, że są "niezbyt" (to eufemizm) nadające się do zagazowania.
Tyle w temacie i nie ma co wypisywać truizmów. Na tym forum są przecież ludzie "znający się" (chyba).
Z drugiej strony, jeżeli jakiś silnik jest nawet niezawodny, to i tak znajdzie się ktoś, kto go szybko "zajeździ" (prawo Murphy'ego).