Autor Wątek: Formuła 1 News  (Przeczytany 61306 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Jackal

  • Gość
Odp: Formuła 1 News
« Odpowiedź #15 dnia: 31 Sierpnia 2004, 16:34:00 »
Komentarze Toyoty po GP Belgii

Ten wyścig mógł zakończyć siędla zespołu Panasonic Toyota znacznie lepiej, bowiem na kilka okrążeń przed końcem Ricardo Zonta podążał na czwartym, pewnym miejscu. Wynik ten jest jeszcze bardziej imponujący, kiedy przypomni się, że Zonta startował z ostatniej pozycji! Jednak awaria w jego jednostce napędowej przekreśliła marzenia Brazylijczyka o tak dobrym wyniku. Ostatecznie punktu dla zespołu dowiózł Olivier Panis.

Olivier Panis:
"Na starcie uderzyłem jednego z Sauberów przede mną i musiałem zjechać do boksów po nowy przedni nos i wymienić opony. Potem jechałem na końcu stawki, ale starałem sięile mogłem, by odzyskać utracone pozycje. Samochód w wyścigu jechał dość dobrze, bez poważniejszych problemów i byłem wstanie trochęodrobić. Po okresach neutralizacji, ciężko było ponownie rozgrzać opony, na jakie sięzdecydowaliśmy, więc straciłem swoje miejsce na rzecz Kliena a potem Coultharda. Zdobyłem jeden punkt, co jest pozytywnym wynikiem, ale miało to miejsce wtedy, kiedy pokazaliśmy, że jesteśmy wstanie zdobyć ich znacznie więcej. Jestem rozczarowany z powodu awarii Ricardo. To była nasza pierwsza awaria silnika w tym roku, ale w momencie, w jakim naprawdętego nie potrzebowaliśmy."

Ricardo Zonta:
"Po wczorajszej problematycznej sesji kwalifikacyjnej, bardzo dobrze dla mnie było jechać na czwartym miejscu w dzisiejszym wyścigu, zanim mój silnik wybuchł. Na 3 okrążenia przed metą jechałem na pewnej pozycji. To była szansa, na którą czekałem przez wiele lat, więc jestem oczywiście bardzo rozczarowany. Cisnąłem naprawdęmocno przez cały wyścig i miło było zobaczyć Toyotęścigającą sięz Ferrari. Moim zdanie zespół naprawdępokazał swój potencjał, tu na Spa i jestem szczęśliwy z pracy każdego członka zespołu w ten weekend."

Tsutomu Tomita, Szef Teamu:
"Dzisiejsze Grand Prix Belgii było zachęcającym, mocnym wyścigiem dla Panasonic Toyota Racing. Wszystkie podjęte decyzje były słuszne, szczególnie wybór opon Michelin i strategii na wyścig, więc końcowy wynik jest ogromnym rozczarowaniem. Jazda na pewnej 4 pozycji z 3 okrążeniami do końca, a później awaria silnika, to bardzo okrutne wydarzenie. Niezawodność naszych silników była dobra przez cały sezon, więc przyjrzymy się, co dziś spowodowało awarię. Musimy pozostać optymistami. W wyścigu, strategia ułożyła siętak jak oczekiwaliśmy. Po wysoce profesjonalnej pracy całego zespołu w ten weekend, możemy być zadowoleni z powrotu do Kolonii z ciężko zarobionym przez Oliviera punktem i patrzyć z optymizmem na wyścig na Monzie."

Jackal

  • Gość
Odp: Formuła 1 News
« Odpowiedź #16 dnia: 07 Września 2004, 15:53:04 »
Salo: przejście Ralfa do Toyoty to błąd!


Były kierowca Toyoty, Mika Salo, wyraża sięnegatywnie o stylu doboru kierowców przez zespół z Kolonii. Fin, który w ten weekend zadebiutował w wyścigach Maserati, stwierdził, że dwa ostatnie miesiące jako gwiazdy F1 "w ogóle nie były zabawne."

Na Imoli Salo powiedział:
"Musiałem sam o siebie dbać. Miałem pomysły jak sprawić, by Toyota radziła sobie lepiej, ale nie mogłem ich wyrazić – zbyt bardzo bałem się, że mogęstracić posadę."

Pod koniec sezonu 2002 Toyota zaszokowała cały światek F1 zwalniając obu kierowców – Salo i Allana McNisha – jeździli dopiero pierwszy sezon dla zespołu. Salo zauważa:
"Pomyślałem 'w porządku – popełniacie błąd.' Myślę, że nadal ponoszą tego konsekwencje."

Mika uważa również, że przejście Ralfa Schumachera od przyszłego sezonu "nie jest najmądrzejszym" posunięciem.
"Tak naprawdęmyślę, że jest to dziwne. Pamiętam Spa w 2002 i powiedziałem do (Oiliviera) Panisa, który do nich dołączał, żeby czerpał radość ze ścigania – bo to może nie potrwać długo!"

Więc czy Finowi brakuje Formuły 1?
"Brakuje mi prowadzenia samochodu, ale nie tych wszystkich bzdur."

W niedzielnym wyścigu na torze Imola, Salo w Maserati MC12 był drugi.

Jackal

  • Gość
Odp: Formuła 1 News
« Odpowiedź #17 dnia: 07 Września 2004, 16:46:21 »
W najbliższy weekend Grand Prix Włoch od 14.00 na torze Monza.

:arrow: Monza

Jackal

  • Gość
Odp: Formuła 1 News
« Odpowiedź #18 dnia: 09 Września 2004, 12:18:01 »
Panis odchodzi z F1

Olivier Panis kończy karierękierowcy Formuły 1. Ten sezon jest ostatnim, w którym Francuz bierze udział w wyścigach F1.

Decyzjęo zakończeniu kariery Oliviera Panis podała Toyota, w której barwach startuje Francuz. Przez następne dwa lata Panis będzie kierowcą testowym japońskiego teamu. W jego miejsce na torach wyścigowych zobaczymy Jarno Trulliego.

To nie jedyne zmiany, jakie w sezonie 2005 zajdą w zespole Panasonic Toyota Racing. Do teamu dołączy bowiem Ralf Schumacher.

Jackal

  • Gość
Odp: Formuła 1 News
« Odpowiedź #19 dnia: 09 Września 2004, 17:12:47 »
Projektowanie: komputer i tunel

Za rewolucją w biurach projektantów samochodów Formuły 1 stoją trzy litery: CFD (Computer Fluid Dynamics, czyli symulacja dynamiki przepływu). Za pomocą tej magicznej formuły inżynierowie mogą testować aerodynamikęposzczególnych elementów samochodu bez konieczności ich budowania. To oszczędza czas i pieniądze.

Nie ma cienia wątpliwości: CFD na zawsze zmieniła procesy rozwoju w Formule 1. Kilka lat temu przy projektowaniu nowego przedniego skrzydła inżynierowie badali w tunelu aerodynamicznym wiele różnych rozwiązań, po czym dochodzili do wniosku, że tylko jeden z dziesięciu modeli jest dobry. W budowępozostałych dziewięciu zaangażowano ogromne środki finansowe i czas, a skończyły one w śmietniku. Dziś, dzięki CFD, nigdy by nie powstały.

“Dziś wiemy z góry, które części warto testować w tunelu aerodynamicznym,” powiedział przed Grand Prix Włoch Naethan Eagles, specjalista d/s CFD i aerodynamiki w zespole Williams. “To skraca o połowęnasz cykl produkcyjny.”

Przy budowie samochodu Formuły 1 inżynierowie koncentrują sięprzede wszystkim na wydajności aerodynamicznej. Dobra aerodynamika to najważniejsze kryterium w ocenie możliwości samochodu F1: to najłatwiejszy sposób na zdystansowanie konkurencji. CFD jest nieocenioną pomocą w poszukiwaniu kompromisu pomiędzy siłą docisku a jak najmniejszym oporem aerodynamicznym. Komputer pokazuje strumień powietrza opływającego samochód oraz wpływ poszczególnych elementów aerodynamicznych na siebie i na strugi powietrza. Inżynierowie widzą, w których miejscach tracą siłędocisku, a w których zyskują. Jeśli chcą, mogą natychmiast poprawić komputerowy model samochodu i sprawdzić nowe rozwiązania.

Ze względu na szybki postęp w Formule 1, nie zawsze starcza czasu na przeprowadzenie dokładnych testów nowych części. Dlatego realistyczne symulacje komputerowe mają tak ogromne znaczenie dla inżynierów. Już od wczesnego etapu prac rozwojowych mogą oni wpływać na ostateczny efekt na torze. Takie symulacje możliwe są jednak tylko dzięki ogromnej ilości danych. Inżynierowie Williamsa mogą korzystać z komputerów HP porównywalnych z używanymi przez naukowców do rozkodowywania ludzkiego DNA. Liczby pokazują, jak ta jedyna w swoim rodzaju możliwość jest wykorzystywana: w 2001 r. przy projektowaniu samochodu Williams przetworzono 250 gigabajtów danych, w 2002 r. ta liczba wzrosła do 800, a w 2003 r. sięgnęła niewiarygodnej sumy 4 000 gigabajtów.

Używając CFD, Williams zyskuje przewagęnad rywalami: inne zespoły testują poszczególne podzespoły niezależnie od siebie, a moc obliczeniowa komputerów Williamsa pozwala na symulowanie przepływu powietrza wokół całego samochodu. Komputer odgrywa rolętunelu aerodynamicznego – można dzięki niemu testować części zanim sięje wyprodukuje.

Wzrost mocy obliczeniowej superkomputerów pozwala także na stosowanie CFD przy projektowaniu samochodów drogowych. Specjalistyczne programy są używane nie tylko do optymalizacji aerodynamiki, ale także w przypadku innych procesów, w których zachodzi przepływ cieczy bądź gazu.

“Symulujemy przepływ gazów przez układ wydechowy, a także przepływ paliwa w procesie wtryskiwania do cylindrów,” mówi Dr Christian Lauterwasser z Centrum Technologii Allianz. “Metoda CFD pomaga zoptymalizować zużycie paliwa i zredukować emisjęzanieczyszczeń.”

Mimo triumfalnego wejścia CFD do biur projektanckich Formuły 1, zwykłe tunele aerodynamiczne nie odchodzą do lamusa. Wręcz przeciwnie – CFD i tunel świetnie sięuzupełniają. W tunelu można sprawdzić, czy komputerowe wyliczenia odpowiadają rzeczywistości. Tylko w tunelu inżynierowie mogą łatwo symulować różne sytuacje znane z toru wyścigowego – na przykład przejazd po “tarce” czy ostre hamowanie. Komputerowa symulacja czynności, która w tunelu zajmuje pół godziny, może zająć kilka godzin ze względu na ogromną ilość danych do przetworzenia. Każda metoda ma więc swoje zalety.

“W tunelu aerodynamicznym sprawdzamy, jak dana część pracuje,” wyjaśnia Naethan Eagles, “ale nie możemy sprawdzić, dlaczego tak jest. Od tego mamy komputery.”

Jackal

  • Gość
Odp: Formuła 1 News
« Odpowiedź #20 dnia: 21 Września 2004, 11:24:10 »
W najbliższą niedzielęGrand Prix Chin w Shanghaju

W najbliższą niedzielę(26. września) odbędzie siępo raz pierwszy w historii Grand Prix Chin w Shanghaju.

Tor jest nowo powstałym obiektem i po raz pierwszy będzie gościć Formułę1 w tym roku. Charakterystyczne dla toru jest czternaście bardzo szerokich zakrętów. Patrząc na obiekt z lotu ptaka, tor ma kształt chińskiego symbolu "Shang", który można przetłumaczyć jako "wysoki" lub "powyżej".

Symulacja komputerowa przewiduje, że bolidy pokonają jedno okrążenie w 1 minutęi 34 sekundy. Średnia prędkość ma wynieść 205 km/h. Tor posiada długą prostą o długości 1.175 metrów, a samochody Formuly 1 mają na niej rozwijać prędkość maksymalną 327 km/h. Tor według założeń ma stwarzać bardzo dobre warunki do wyprzedzania na dystansie.  
 
Długość jednego okrążenia: 5.451 km
Wyścig ma: 56 okrążeń ( 305.256 km ).

Więcej o torze  :arrow: T U T A J

Jackal

  • Gość
Odp: Formuła 1 News
« Odpowiedź #21 dnia: 22 Września 2004, 13:29:23 »
Czas strategów

Szybki samochód i dobry kierowca to nie jedyne warunki koniecznie do odniesienia sukcesu w Formule 1. Prawidłowa strategia wyścigu staje sięcoraz ważniejsza. W wyścigach samochodowych z najwyższej półki nie tylko technologia, ale także taktyka decyduje o dobrym wyniku - i może stanowić różnicęmiędzy zwycięstwem a porażką.

Podczas Grand Prix Chin, tak samo jak w przypadku każdego wyścigu, czas strategów następuje na długo przed startem. Nowe, bardziej restrykcyjne przepisy sprawiły, że zespoły mają jeszcze mniej czasu na przygotowanie samochodu i przetestowanie różnych strategii. Inżynierowie w zespole Williams - tak samo zresztą w innych teamach - prace nad strategią rozpoczynają już z tygodniowym wyprzedzeniem, przy użyciu specjalnych symulacji. Dzięki nim opracowują taktykę, która może dać im zwycięstwo.

Sam Michael, dyrektor techniczny Williamsa, odpowiedzialny także za taktykę, wyjaśnia: "Po pierwsze, symulujemy najkorzystniejszy tor jazdy na danym obiekcie i porównujemy różne strategie biorąc pod uwagęczas." Podczas weekendu Grand Prix zespół zajmuje sięprzede wszystkim doszlifowaniem obranej wcześniej, wspólnie z inżynierami, strategii. Upewnia się, że samochody przejadą cały dystans. "Tuż przed wyścigiem nawet nie próbujemy przyspieszyć naszych samochodów," mówi Michael. "Na tym etapie pracujemy wyłącznie nad niezawodnością."

W swoich strategicznych rozważaniach Sam Michael i jego koledzy polegają przede wszystkim na informacjach zgromadzonych za pośrednictwem telemetrii z poprzednich wyścigów. Wydajne komputery pomagają w symulowaniu przebiegu wyścigu, dostosowując w miarępotrzeby takie zmienne, jak: typ opony, ilość paliwa, parametry silnika, siła docisku. Te symulacje są szczególnie ważne dla nowych torów, tak jak Shanghai International Circuit - w tym przypadku nie ma danych z poprzednich wyścigów. Te komputery zapewniają także konieczną moc obliczeniową na torze, jeśli szybko trzeba zmienić strategię- na przykład z powodu nagłej zmiany warunków atmosferycznych.

Jeden z najważniejszych czynników przy planowaniu strategii na wyścig to pozycja startowa. "Jeśli startujesz z pierwszej linii," mówi Sam Michael, "łatwiej jest zastosować optymalną strategię, bo nic nie zależy od samochodów przed tobą."

Nowe przepisy (jeden silnik na jeden weekend i zmodyfikowane kwalifikacje) sprawiły, że częściej niż dotychczas czołowi kierowcy startują z dalszych rzędów. Ale i na to jest dobra strategia: "Jeśli startujesz z końca, ale masz dobry samochód, powinienieś zaplanować mniej tankowań. Przez to nie musisz przebijać sięprzez maruderów, próbując dogonić czołówkę." mówi Sam Michael.

W przeciwieństwie do poprzednich sezonów, taktyka opracowana przez strategów nie jest stosowana wyłącznie do wyścigu. Nowe przepisy sprawiły, że kwalifikacje stały sięw zasadzie częścią wyścigu. Pomiędzy czasówką a wyścigiem prawie nic nie może być w samochodzie modyfikowane - są one jednocześnie przygotowywane do walki o pole position i do wytrzymania pełnego dystansu wyścigu. Odpowiedni członkowie zespołu pracują nad podstawowymi decyzjami, jak liczba tankowań. To musi zostać postanowione jeszcze przed początkiem kwalifikacji, bo potem nie można już zmieniać ilości paliwa w baku, aż do startu wyścigu.

Pomimo całej pracy przygotowawczej, strategia jest na bieżąco analizowana podczas każdego etapu wyścigu. Przekaz danych z samochodu do boksów pozwala inżynierom na stałą kontrolętemperatury silnika i układu przeniesienia napędu, ciśnienia w oponach, zużycia hamulców. Szybkie decyzje nie są wymagane jedynie w przypadku awarii technicznej czy uszkodzenia nadwozia, wymagającego wizyty w boksie. Na przykład wyjazd na tor samochodu bezpieczeństwa jest dobrym powodem do wcześniejszego zjazdu do boksu: tankując paliwo i zmieniając opony nie traci sięw takiej sytuacji dużo czasu. Nawet jeśli kierowca jest blokowany przez wolniejszego rywala i nie może w pełni wykorzystać możliwości swojego samochodu - zmiana strategii poprzez przyspieszenie zjazdu do boksu (i tak przecież koniecznego) to częstokroć dobry pomysł.

We współczesnej Formule 1 takie posunięcia to jednak elementy "strategii dla początkujących", ale w 1957 r. to wciąż były zagrania budzące podziw. Wtedy to Juan Manuel Fangio wystartował do Grand Prix Niemiec na Nurburgringu z połową paliwa w zbiornikach - i tak opony jego Maserati nie wytrzymałyby całego wyścigu, w przeciwieństwie do rywali z Ferrari. Lżejszy samochód pozwolił na zbudowanie gigantycznej przewagi w pierwszej części wyścigu, wygospodarowany czas zużyty został na wymianękół i dotankowanie i Fangio zwyciężył, zapewniając sobie piąty tytuł mistrza świata.

Obecnie prawie zawsze kierowców w podejmowaniu strategicznych decyzji wyręczają zespoły.
 
(Allianz)

Jackal

  • Gość
Odp: Formuła 1 News
« Odpowiedź #22 dnia: 06 Października 2004, 10:22:35 »
W najbliższą niedzielęGrand Prix Japonii

W niedzielę10. października na torze Suzuka odbędzie siękolejny wyścig F1. Transmisja od 7.30 rano!

Tor Suzuka został wybudowany w 1962 roku jako tor testowy dla motocykli Honda, a od 1987 roku jest organizatorem Grand Prix Formuły 1. Obiekt przypinający swoim kształtem ósemkę, to kombinacja szybkich zakrętów, szybkich prostych. Tor zyskał miano technicznego, na którym stosuje sięustawienie spojlerów dające średni lub duży docisk.  
 
Długość jednego okrążenia: 5.807 km

 :arrow: www.suzukacircuit.com

Jackal

  • Gość
Odp: Formuła 1 News
« Odpowiedź #23 dnia: 14 Października 2004, 13:26:45 »
Walka o klientów

 
Bridgestone "wywiera presję" na zespoły BAR-Honda i Toyotę, by w przyszłym sezonie korzystały z ich ogumienia, wyjawił w środęMichelin. Pierre Dupasquier, który nadzoruje w Michelinie projekt F1, powiedział dla magazynu F1 Racing, że konkurent francuskiego giganta chce wciągnąć japońskie zespoły na sezon 2005 i kolejne.

Wspomniany magazyn zauważa, że w Toyocie jest "ogromna wewnętrzna presja" by rozwinąć partnerstwo z Bridgestone, który już teraz dostarcza ogumienie dla samochodów drogowych.

W artykule pojawiły sięrównież spekulacje, jakoby przejściem pod skrzydła Michelina zainteresowany był Sauber. Miałoby to nastąpić z inspiracji Ferrari-Bridgestone, które dzięki bliskim związkom z zespołem z Hinwil, miałyby dostęp do produktów swojego groźnego rywala. Dupasquier powiedział jednak, że jego firma nie jest zainteresowana 7 zespołem.

Sytuacja zmieniłaby siędiametralnie, gdyby Toyota i BAR przeszły na Bridgestony...

Jackal

  • Gość
Odp: Formuła 1 News
« Odpowiedź #24 dnia: 19 Października 2004, 12:20:16 »
Panis żegna sięz Formułą 1


Po 158 startach w Formule 1 kariera Oliviera Panisa dobiegła końca. Przez 11 lat obecności w najwyższej serii wyścigów samochodowych Francuz wywalczył jedno zwycięstwo (GP Monako 1996), a pięć razy dojechał do mety na podium. W sezonach 2005 i 2006 Panis będzie pełnił rolękierowcy testowego w Toyocie.

Na stronie Toyoty Olivier Panis napisał:
"Wszystko co mogępowiedzieć o moim ostatnim wyścigu F1, to to, że jestem bardzo szczęśliwy, że odbył sięw Japonii, przed tak ogromną rzeszą kibiców Toyoty. Chciałbym podziękować japońskim kibicom, a teraz wyzwanie będzie kontynuowane.

Oczywiście wolałbym odchodzić z lepszym wynikiem, ale tak nie miało sięzdarzyć, a 14 miejsce jest wszystkim, o co mogłem powalczyć. Po 11 latach pracy w F1 muszęprzyznać, że miałem ogromne szczęście, że otrzymałem możliwość spełnienia mojej pasji z dzieciństwa i teraz mam przed sobą wielkie wyzwanie, a także więcej czasu do spędzenia z rodziną.

Wszyscy szefowie zespołów przyszli do mnie, by złożyć mi życzenia, a Toyota dała mi mój samochód wyścigowy z Suzuki, co jest fantastycznym gestem. Myślę, że wszyscy są zadowoleni z mojej pracy. Na spotkaniu GPDA (Stowarzyszenie Kierowców Grand Prix)wszyscy byli bardzo mili, a Michael Schumacher powiedział nawet, że będzie mu brakowało mnie. Ale wszystko co dobre, kiedyś musi sięskończyć..."

Jackal

  • Gość
Odp: Formuła 1 News
« Odpowiedź #25 dnia: 19 Października 2004, 16:07:45 »
Toyota jest rozczarowana i sfrustrowana

Szef zespołu Panasonic Toyota Racing Tsutomu Tomita określił sezon 2004 jako rozczarowujący i frustrujący, bo zespół zajmuje dopiero 8 miejsce w mistrzostwach konstruktorów – ostatnie wśród producentów samochodów.

Tsutomu Tomita:
Po przyjrzeniu się17 wyścigom, które doprowadziły do odbywającej sięw ten weekend ostatniej eliminacji w Brazylii, można śmiało powiedzieć, że wszyscy w Toyotcie jesteśmy rozczarowani i sfrustrowani, że nie byliśmy wstanie w sezonie 2004 uzyskać lepszego wyniku. Ale jest to dopiero końcówka naszego trzeciego sezonu.
Kontynuujemy nasz marsz z końca stawki, a usprawnienia, jakie wprowadzamy z wyścigu na wyścig mogętylko poprawić naszą pozycjęw przyszłości. W Japonii korzystaliśmy z usług Jarno Trullego, a to pokazuje kolejny ważny krok w naszych przygotowaniach do sezonu 2005. Tymczasem Jarno zdobędzie doświadczenie w naszym zespole na Interlagos w ten weekend i jestem pewien, że da nam jeszcze większego wsparcia technicznego.

Ricardo Zonta będzie partnerował Jarno, a jako Brazylijczyk, Ricardo da z siebie wszystko w domowym grand prix przed swoimi miejscowymi kibicami. Dzięki normalnym, pełnym wysiłkom zespołu i kierowców, mam nadzieję, że w końcu będziemy mogli wymienić całą naszą motywacjęi ciężką pracęna punkty w niedzielne popołudnie. Zeszło roczne chaotyczne GP Brazylii z pewnością dowiodło, że wszystko jest możliwe.

Jackal

  • Gość
Odp: Formuła 1 News
« Odpowiedź #26 dnia: 22 Października 2004, 09:55:43 »
Złap przyczepność na torze

Nawierzchnia toru to jeden z czynników decydujących o przyczepności i zużyciu opon w Formule 1. Efekty, jakie wywiera na ustawienie samochodów i dobór strategii wyścigowej, sprawiają, że ma ona duży wpływ na wyniki osiągane na torze. Grand Prix Brazylii nie jest tu wyjątkiem.


Tor imienia Jose Carlosa Pace, położony na przedmieściach Sao Paulo, prawie niczym nie różni sięod nawierzchni ulic w tym wielomilionowym mieście – może poza liczbą dziur w jezdni. Nawierzchnia toru, tak jak w przypadku innych torów F1, składa sięz trzech warstw – warstwy nośnej, warstwy spajającej i warstwy ściernej. Pierwsza z nich to gruby pokład szorstkiego, porowatego asfaltu. Na nią nakładana jest warstwa spajająca – ma ona za zadanie nie tylko wyrównać porowatą warstwęnośną, ale także zapewnić położonej na niej warstwie ściernej należytą przyczepność.

Asfalt to mieszanka żwiru i masy bitumicznej. Duży nacisk kładzie sięna dobór materiałów, zwłaszcza podczas budowy nowych torów. „Objechaliśmy najbliższe kamieniołomy i wybraliśmy najlepsze kamienie,” mówi architekt torów wyścigowych Hermann Tilke, który zaprojektował obiekty w Bahrajnie, Malezji i Szanghaju. Żwir poddawany jest badaniom w laboratoriach, sprawdzana jest ścieralność i przyczepność. Tilke nie zawsze był zadowolony
z rezultatów poszukiwań, stąd żwir użyty do budowy toru w Bahrajnie został wielkim nakładem kosztów sprowadzony z Walii.

Obciążenia, jakim poddawana jest nawierzchnia toru wyścigowego, różnią sięcałkowicie od tych występujących na zwykłej drodze. Dlatego masa bitumiczna wzmacniana jest materiałem polimerowym. Na zwykłej drodze największe obciążenie powodowane jest masą – np. hamującą trzydziestotonową ciężarówką. Na torze wręcz przeciwnie – rozgrzane, przyczepne opony powodują, że kamyczki są „wyciągane” do góry. Działa to w połączeniu z wysokimi prędkościami, które wytwarzają większe ciśnienie tuż przed oponą i mniejsze za nią. Hermann Tilke tak opisuje ten efekt: „To tak, jakby uderzać młotem w asfalt tuż przed kołem, a za nim jeździć po nawierzchni toru odkurzaczem.” Okres przydatności nawierzchni toru wyścigowego wynosi zaledwie pięć-dziesięć lat, w zależności od warunków atmosferycznych i konserwacji.

Przy doborze materiałów i proporcji mieszanki z której powstaje asfalt, architekt określa stopień przyczepności toru. Jeśli zależałoby to tylko od Tilkego, i gdyby projektowany przez niego tor był używany tylko do wyścigów F1, wybrałby możliwie najmniejszą przyczepność. „Kierowcy nie lubią tego, wolą mieć jak najwięcej przyczepności,” mówi architekt, „ale mniejsza przyczepność daje bardziej ekscytujące wyścigi, bo wydłużają siędrogi hamowania i łatwiej jest wyprzedzać.” Mniejsza przyczepność oznacza mniejsze prędkości w zakrętach, czyli większe bezpieczeństwo. Mała przyczepność sprawia także, że organizowanie na takim torze wyścigów motocyklowych jest bardzo ryzykowne – przy przechyłach na zakrętach kierowcy mieliby trudności z pozostaniem na torze. „W większości przypadków,” mówi Tilke, „osiągamy rozsądny kompromis.” Mimo tego doświadczenie pokazuje, że pożądany poziom przyczepności osiągany jest dopiero po roku użytkowania danego toru.

“Przyczepność opon w normalnym ruchu drogowym w dużym stopniu zależy od nawierzchni,” wyjaśnia doktor Christoph Lauterwasser z Centrum Technologii Allianz. „Poza dużymi zmianami przyczepności w przypadku złej pogody, także przyczepność suchej nawierzchni odgrywa dużą rolęw bezpieczeństwie na drogach. Poziom przyczepności powinien być możliwie najrówniejszy na wszystkich drogach, bo nagłe jej zmniejszenie może być przyczyną poważnych wypadków, zwłaszcza w przypadku motocyklistów. Specyficzne zwiększenie przyczepności na niektórych odcinkach dróg może zmniejszyć drogęhamowania i poprawić bezpieczeństwo na drodze.”

W Formule 1 wpływ nawierzchni toru na zużycie opon zależy nie tylko od osiąganych prędkości i liczby manewrów wyprzedzania, ale także od struktury użytych materiałów. Zużycie opon jest szczególnie duże w Barcelonie i na Monzy. Stosunkowo niskie obciążenie opon występuje w Monaco. Kierowcom podoba sięwysoki poziom przyczepności w Malezji, Barcelonie, na Suzuce i Hockenheim, ale tory w Melbourne, Budapeszcie oraz Imola i Nurburgring oferują bardzo niską przyczepność.

W przypadku Autodromo Jose Carlos Pace, toru na którym rozgrywana jest Grand Prix Brazylii, poziom przyczepności i zużycia opon jest dość niski. Zgodnie z teorią Hermanna Tilke, możemy spodziewać sięinteresującego wyścigu z dużą liczbą manewrów wyprzedzania.

(Allianz)

Jackal

  • Gość
Odp: Formuła 1 News
« Odpowiedź #27 dnia: 22 Października 2004, 10:01:19 »
Tak dla pewności - w najbliższą niedzielęodbędzie sięGrand Prix Brazylii.

 :arrow: www.gpbrasil.com

Jackal

  • Gość
Odp: Formuła 1 News
« Odpowiedź #28 dnia: 28 Października 2004, 13:57:02 »
Jordan & Toyota?

Wraz z odejściem z Formuły 1 Jaguara i Coswortha, mogą pojawić sięproblemy dla zespołów Jordan i Minardi. Samochody obu tych stajni napędzane są bowiem silnikami Coswortha. W przypadku zespołu Paula Stoddarta problem może być mniejszy, bo spółka zależna Forda może być nadal gotowa dostarczać jednostki napędowe, ale Eddie Jordan stoi przed nie lada wyzwaniem na nowy sezon.

Pomocą dla Irlandczyka może okazać sięToyota. Podczas ostatniego weekendu Japończycy wyrazili chęć dostarczania swoich silników V10 do innego zespołu F1. Jak z pewnością wszyscy wiecie w sezonie 2005 silnik będzie musiał wytrzymać aż dwa weekendy Grand Prix. Dodatkowy zespół byłby więc świetną okazją do sprawdzenia swoich produktów.

Gdyby doszło do porozumienia Toyoty z Jordanem, to najprawdopodobniej w piątkowych treningach w trzecim żółtym samochodzie zobaczymy kierowcętestowego Toyoty, Ryana Briscoe.

Szacuje się, że roczna dostawa japońskich silników kosztowałaby Eddiego około 10 milionów dolarów. Jest to kwota, która bardzo zadowoliłaby rozrywkowego Irlandczyka, bowiem dotychczasowa umowa z Coswortha opiewała na większą kwotę. Zresztą Jordan nie ukrywał, że od dłuższego czasu zabiegał o współpracęz Toyotą.

Ian Phillips powiedział:
„Sprawy wyglądają dużo bardziej optymistycznie i teraz jesteśmy w 99% pewni, że pojawimy sięna starcie Grand Prix Australii w Melbourne w marcu. Ostatnie kilka tygodni minęło nam bardzo nerwowo, więc teraz niecierpliwie oczekujemy co przyniesie przyszłość.”

Wszystko wskazuje więc na to, że Jordan przetrwa. Może z nowymi silnikami Toyoty, uchodzącymi za bardzo mocne, Jordan będzie wstanie wspiąć sięwyżej, niż obecne ósme miejsce?

Kohoshi

  • Gość
Odp: Formuła 1 News
« Odpowiedź #29 dnia: 05 Listopada 2004, 14:15:15 »
Co prawda nie związane bezpośrednio z Toyotą ale...
Robert Kubica weźmie udział w formalnym teście dla zespołu Minardi F1 - poinformowano na stronie internetowej f1racing.pl.
W ostatnich dniach listopada zespół Minardi przeprowadzi serięformalnych testów sprawności i szybkości kierowców, których celem jest wyłonienie 2 kandydatów na miejsca kierowców wyścigowych zespołu w sezonie 2005.
Robert Kubica – jako pierwszy Polak w historii Formuły 1 – znalazł sięna liście kierowców, którzy wezmą udział w tym formalnym teście.
W sezonie 2004 Robert Kubica uczestniczył w mistrzostwach Formuły 3 o nazwie Formula 3 Euro Series, gdzie wsławił sięagresywną i doskonałą technicznie jazdą – zwłaszcza na torach ulicznych. Kilkukrotnie zajął miejsca na podium (najwyższe 2. miejsce) co ostatecznie dało mu 7. miejsce w klasyfikacji generalnej.

Źródło: onet.pl


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl