Stałem się posiadaczem rav4 w domu mam ją od ok tygodnia, dzis otwieram maskę a tam ślady kuny, pogryzła narazie obudowę silnika ;/ Ktoś doradzi jak zabezpieczyć auto przed drapieżnikiem. Nie pomogła skarpetka z sierścia kota :(
Odgrzewam temat.
Kuna pojawiła mi się pod maską RAV4 i C-HR, Ravkę lubi bardziej

. Na szczęście nic nie zniszczyła

.
Testowałem jakiś czas odstraszacze chemiczne. Co do elektrycznych to po przeczytaniu wielu recenzji mam wątpliwości. No chyba, że to będzie donośny wrzask lub elektromagnes walący młotkiem w karoserię

.
Chemicznych próbowałem różnych, ze zmiennym skutkiem, a tu nagle obserwacja i proste rozwiązanie....
Wszelkie zawieszki, psikania pod maską były umiarkowanie skuteczne. Działały jeden, dwa dni.
Doszedłem do wniosku, że wysoka temperatura powoduje szybkie ulatnianie się olejków aromatycznych odstraszających kunę.
Od dwu tygodni nasączam szmatkę preparatem anykuna, takim zwykłym z marketu i kładę ją w plastikowym pojemniku na ziemi pod samochodem.
Kuna już pod maskę nie włazi....
Oczywiście co dwa, trzy dni, jak sobie przypomnę, dodaję zapachu. Nie wierzę w tą wielotygodniową skuteczność z reklam.