Objawy są takie jazda na wprost-rytmicznie z obrotami kół pukanie ,przyśpiesza i zwalnia z obrotami kół,a przy prędkościach autostradowych prawie warkot.Jazda po łuku na rondzie -w lewo -prawa obciążona- narasta mocno jakby z dorzynaniem,,w lewo cichnie.Jak usiąść po stronie pasażera to szczególnie przy mocnym hamowaniu czasem aż podłoga drga,od strony kierowcy jakby też to czuć ale to może moje nerwy? .Auto podniesione ,koła kręcone,opony równe,uruchomione-pierwszy bieg i diagnosta stwierdził że nic nie słychać -no ale brak dociążenia.Na początku wymienione tarcze i klocki z przodu na ate ( z tyłu rok temu same klocki na trw bo tarczobębny są ok) bo już i tak się kończyły.Bez zmian.Następnie - łożysko lewe,łożysko prawe,przegub prawy.Części jakościowo lepsze nie z tych najtańszych.Prawie tysiakposzedł ,ale nic to nie dało,tylko siwych włosów przybywa i strach że coś się rozsypie przy dużej prędkości.Ktoś podpowie?