Zacznijcie od wyklejenia matami drzwi.
Poprawi się kontrola i ilość basu. Przestanie buczeć a zacznie wybrzmiewać. Dodatkowo zwiększy się cisza w aucie oraz drzwi będą się zamykać jak w mercedesie z charakterystycznym domykaniem a nie waleniem.
To jest podstawą w car audio. Bez tego najlepsze głośniki nie zagrają. Toyota wkleja też mate ale kwadracik może 15x20cm żeby blacha nie rezonowała tak mocno. A tylko tyle bo koszty.
Potem jak ktoś ma kasę i fantazje można wyklejać bagażnik, dach czy podłogę. Ale drzwi takie bezpieczne minimum. U mnie wygląda to tak. Ja mam na "betonowo"

Niestety jeszcze jest tak, że większość ludzi żyje w przekonaniu, że radio mają 4x50W. W marzeniach. Technologia mosfet pozwala na oddanie od 14-17W w porywach z napięcia 12-14V.
Producenci podają chwilowe 50W co jest fikcją. Każdy szanujący się producent np. Alpine podaje prawdziwą moc przeważnie na ostatnich stronach w instrukcji.
Przyszłość to wzmacniacze klasy D. Potrafią z tego samego napięcia już oddać z 30W. Niestety nie są jeszcze popularne oraz dobre kosztują też nie mało.
W autach stosuje się głośniki z wysoką skutecznością Spl 1W/1m ponieważ tych Wat jest mało z radia. Dlatego głośniki w autach mają papierowe membrany często z małym magnesem.
Zamiana na markowy porządny glosnik wymaga więcej mocy bo dziś głośniki robi się tak, że mają stosunkowo niską efektywność i żeby grały trzeba trochę mocy mieć, czyli te 50W-100W.
Ale mają inne zalety, niższe zejście itp.
Co za tym idzie niestety jak ktoś chce granie w aucie musi dokupić zewnętrzny wzmacniacz co znacznie podnosi koszty.
Bo dobry wzmacniacz 4 kanałowy to od 2000zl w górę, a trzeba pamiętać jeszcze o jego okablowaniu itp. I koszta rosną.
Dla tego ja mam używane starsze wzmacniacze (po przeglądach, stan idealny) w przystępnych cenach bo nowe odpowiedniki by kosztowały jakieś 15tys złoty łącznie.
A gdzie jeszcze głośniki i inne akcesoria.
Ludzie często się dziwią jak ja mogę mieć radio 1din za 1300zł i do tego ipod classic 120GB używany za 350zł. Jak w tej cenie już można jakiegoś chińczyka mieć.
Ano chińczyk nie ma takiego przetwornika Cyfrowo-analogowego DAC i zegarów taktowania jak moje radio, mam bitperfect. I moje radio ma wyprowadzony Toslink(światło-sygnał optyczny) do procesora zewnętrznego. Odpowiednik mojego radia 2din kosztował by jakieś 4-5 tyś złoty.
Tak jak mówiłem wcześniej audio trudny i drogi temat.
A i ja cały czas pisze o audio SQ (czyli sound quality), a nie buczeniem basu z bagażnika.
To coś wyglądające jak drugie radio w schowku to panel sterowania od procesora zewnętrznego Alpine PXA-H700.











Wysłane z mojego SM-A310F przy użyciu Tapatalka