Witam,
Wpadł mi ostatnio w necie opis podgrzewania płynu chłodzącego w samochodzie pompą podgrzewającą 230V. Cena ok. 300 zł. Cena nie jest specjalnie powalająca a że zaczyna się sezon zimnych poranków i dni pomyślałem, że to świetne rozwiązanie żeby mieć szybko ciepło, tanio oraz komfortowo dla silnika... Co o tym sądzicie? Mam garaż nieogrzewany oraz dostęp do prądu i w domu i w pracy i niekoniecznie używałbym podgrzewacza do max. temperatury przekraczającej 50 stopni. Przy urządzeniu 1500 W myślę, że czas potrzebny do rozgrzania płynu do temperatury 30 stopni to ok. 15 minut.
Proszę o Wasze uwagi i wskazówki - może ktoś coś takiego ma u siebie?
Mam silnik 1.6 w benzynie + LPG