Jest pocieszenie - pobieżnie przeczytawszy dowiedziałem się że np. passaty rocznik 1996 (w gazie) łapią się jak najbardziej:
"W centrach miast mają też powstać specjalne strefy czystego transportu, gdzie za darmo wjadą tylko użytkownicy samochodów elektrycznych, wodorowych i z autogazem. Kierowcy poruszający się pozostałymi autami napędzanymi benzyną i olejem napędowym będą za to płacić - 30 złotych dziennie. "
EDIT: doczytałem, jednak LPG nie jest wg ustawy wystarczająco ekologiczny (bo za dużo aut go ma i za bardzo w plecy by byli pewnie

).
W cytowanym fragmencie z artykułu z tvn24.pl jest błąd.
Ekologiczny jest jedynie prąd, skroplony gaz ziemny i wodór wg projektu. Hybrydy też nie są ekologiczne.
Żródło: art. 39.1 strona 27/60 w pdf:
http://n-0-117.dcs.redcdn.pl/file/o2/tvn/web-content/m/p121/f/11c484ea9305ea4c7bb6b2e6d570d466/ffa3de53-b949-4068-b12e-8f233bb559c4.pdfPonadto, w tym kraju, niezależnie od tego kto w danym momencie jest u władzy, rzadzacym nie należy ufać ani trochę.
Wszystko to pachnie mi to historią sprzed nastu lat jak zachęcano ludzi do wymiany nieekologicznych ogrzewań węglowych na ekologiczne olejowe. Jak już nałapali odpowiednią ilosc frajerów to dorąbali im megaakcyzę do oleju opałowego, który w bardzo krótkim czasie zdrożał nieomal czterokrotnie (!!!!). Oszukani ludzie demontowali te ekologiczne kotły i wywozili na złom bo nie było ich stać na opalanie olejem opałowym i montowali ponownie kotły węglowe.
Nie należy mieć jakichkolwiek złudzeń, że w tym nieszczęsnym kraju chodzi o jakieś niesprecyzowane ekologie czy inne dyrdymały, liczy się tylko kasa do wyciągnięcia od frajerów.
Jak się uzbiera odpowiednia ilość aut na prąd / wodór / LNG to się im jakiś fajny podatek wymyśli, żeby im nie było za dobrze
