Panowie, to że jakiś dziennikarz cytuje naukowca nie znaczy, że ten naukowiec się nie myli ani nawet, że jest wiarygodny. Cytowany artykuł doczekał się już fachowej analizy, która całkowicie podważa zawarte w nim wnioski:
https://innovationorigins.com/no-diesel-is-not-better-for-the-environment-than-electric/Po pierwsze naukowiec wziął pod uwagę laboratoryjne testy emisji diesla, a te jak wiadomo różnią się znacznie od testów z realu (Niemcy zresztą słoną płacą teraz Amerykanom za tę różnice). Po drugie naukowiec wziął pod uwagę produkcje baterii Tesli u jej zarania - obecnie fabryka działa zupełnie inaczej.
W efekcie, po uwzględnieniu poprawek okazuje się, że elektryczne auto emituje o 63% mniej CO2 od Merca. Od siebie dodam, że chciałbym wiedzieć czy wzięto w ogóle pod uwagę ile CO2 potrzebne jest na odnalezienie ropy, wykonanie odwiertów, zbudowanie rurociągów, przesłanie jej tankowcami, rafinację, rozwiezienie po kraju cysternami i sprzedaż w stacjach benzynowych.
Naprawdę trzeba być lajkiem, żeby ślepo wierzyć nauce. Czasem więcej rozsądku ma czyjaś babcia niż pan dziennikarz.