Wiele lat nie jeździłem dieslami, a te moje poprzednie lubiły jazdę na niskich obrotach... ale też były na pasku, nie łańcuchu rozrządu.
Zatem, jakie są najzdrowsze obroty w 1.4 d4d? jak jeździć, żeby nie zajechać za szybko łańcucha i sprzęgła?
Lepiej nie schodzić np. poniżej 1200 obr/min? w korkach jeździć tylko na 1-nce?
Doradźcie proszę, co i jak, bo autem chcę pojeździć 3-4 lata (czyli zrobię nim jakieś 100-120 kkm) i chciałbym zmniejszyć ryzyko napraw etc.