otóż latem musiałem skorzystać z assistance we Włoszech (wykupiony profilaktycznie najdroższy pakiet u ubezpieczyciela)
Który to ubezpieczyciel? Ja podróżując do Włoch miałem awarię i Allianz wszystko błyskawicznie załatwił: laweta z autem zastępczym podstawiona, moje auto zapakowane i odstawione pod dom. Czas oczekiwania na lawetę (z PL) 2-3h.
Link4, a w rzeczywistości obsługa assistance jest przez PZU, bo to teraz jedna firma. Link4 to oczywiście nie był mój ulubiony wybór, ale w ubiegłym roku to jedyny ubezpieczyciel, który oferował holowanie auta na 500km dla pojazdów starszych niż 10 lat (PZU w 2017 nie oferuje takiej usługi, a wcześniej oferowało nawet 1000km). No cóż.. jednak Link4 nie holuje, chociaż to ich agentowi we Włoszech i laweciarzowi nie chciało się w tym dniu jechać tylu km. A auto zastępcze brali z wypożyczalni (Avis), ale najwyraźniej Włosi lecieli w kulki i szli w zaparte, że klasa D, to Mokka (czyli Corsa na sterydach), a niekoniecznie Insignia (jeśli już o Oplu mowa).
Najlepsze było to, że taksówki nie mogli podstawić, bo (cytuję pracownika assistance): "Nikt we Włoszech nie wierzy w polskie gwarancje finansowe ubezpieczycieli". Podobno (to już info od laweciarza, który prywatnie sprowadzał mi auto do kraju) polscy ubezpieczyciele strasznie się szarpią z wypłatą kasy dla laweciarzy lub taksówek za transport i czepiają się o każdą niedoróbkę formalną z ich strony (a formalności są np. dla laweciarzy idiotyczne - zdjęcia z geolokalizacją, GPSy itp.). W sumie jakbym był taksówkarzem lub laweciarzem, miał zarobić 100EUR za kurs i bujać się miesiąc z papierami z jakimś krajem oddalonym o kilkaset km, to wolałbym wziąć kurs za 40EUR i mieć forsę od ręki.