Nie ma się co dziwić użytkownikom Toyot.
Ktoś kupuje Ravkę za ponad 100 tys, dopłaca dodatkowo za diesla bo chce tanio jeździć , a tu nagle na niego spada wiadomość, chcesz jeździć tanio ,nie ,nie to nie Mercedesy z lat 80-90 ,musisz zapłacić za naprawę tego co parę lat temu, kupowałeś jako nowe ,,niezawodne,,