Autor Wątek: Ubytki plynu chlodzacego  (Przeczytany 3370 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline dziejo

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 98
  • Płeć: Mężczyzna
Ubytki plynu chlodzacego
« dnia: 08 Maja 2005, 10:41:07 »
Sytuacja zaczyna byc powazna.Sporo musze dolewac.Na oko nie widac zadnych wyciekow.
Jesli ktos z uzytkownikow Carin mial podobny przypadek prosze o napisanie w jaki sposob problem rozwiazal.

Offline Perzan

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2637
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.perzan.com
Ubytki plynu chlodzacego
« Odpowiedź #1 dnia: 08 Maja 2005, 12:04:38 »
Nie masz żadnych plam pod autem ? Wykręć świece i oglądnij czy któraś nie odbiega wyglądem od innych, czy nie jest mokra, czy nie za bardzo czysta. Leci Ci z rury biały dym ? Olej wygląda normalnie ?
Pozdro.
*
*** Czytając forum często odnoszę wrażenie, że ludzie nie chcą aby im pomóc, choć wydaje się że pomocy potrzebują. ***
*
*
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***
*

k r z y s i e k

  • Gość
Ubytki plynu chlodzacego
« Odpowiedź #2 dnia: 08 Maja 2005, 20:34:10 »
Moze masz pompęwody walniętą i moze z niej powoli cieknie. Z lewej strony silnika, looknij w dół wzdłuż osłony paska rozrządu. Jezeli zobaczysz biały nalot na silniku to właśnie ślad po płynie z pompy.
krzysiek

Offline an15

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 173
  • Płeć: Mężczyzna
Ubytki plynu chlodzacego
« Odpowiedź #3 dnia: 13 Maja 2005, 09:58:14 »
U mnie płyn cieknie przez uszczelniacze wałka pompy wody. Normalnie nie widać wycieku, ale trzeba popatrzeć od spodu na brzeg miski oleju - widać mokre. Wlałem jakiś płyn do uszczelniania chłodnic - pomogło na jakieś dwa tygodnie.

Offline dziejo

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 98
  • Płeć: Mężczyzna
Ubytki plynu chlodzacego
« Odpowiedź #4 dnia: 14 Maja 2005, 12:02:06 »
No a gdyby to co dalej ?

Offline Perzan

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2637
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.perzan.com
Ubytki plynu chlodzacego
« Odpowiedź #5 dnia: 14 Maja 2005, 15:41:56 »
Cytat: dziejo
No a gdyby to co dalej ?


To masz przesrane :-DD
Mówięcałkiem poważnie. Do wymiany pompy ( GMB - koszt ok. 130,- w JC ) trzeba rozebrać rozrząd :(
Możliwości są wtedy chyba dwie:
1. Dolewasz ubytki, jeździsz tak aż nadejdzie pora na wymianępaska rozrządu i wymieniasz pompęprzy okazji paska.
2. Nie dolewasz i wymieniasz szybko samą pompę, bez paska. Robota dokładnie ta sama co w p.1. :(
Punkt 2 ma tą zaletę, że śpisz później spokojnie i pomykasz również bezstresowo, a p.1 co rano nerwowy rzut oka pod maskę, ewentualnie napojenie maleństwa płynem.
Jasność sytuacji ?
Pozdro.
*
*** Czytając forum często odnoszę wrażenie, że ludzie nie chcą aby im pomóc, choć wydaje się że pomocy potrzebują. ***
*
*
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***
*

Offline dziejo

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 98
  • Płeć: Mężczyzna
Ubytki plynu chlodzacego
« Odpowiedź #6 dnia: 18 Maja 2005, 16:23:34 »
no moge miec przesrane.
Jeszce raz i dokladniej gdyby cieklo z pompy.
To sie wymienia ,uszczelnia etc ?
rozrzad w zasadzie juz i tak powinienem zrobic.
Naswietlcie mi koszty

k r z y s i e k

  • Gość
Ubytki plynu chlodzacego
« Odpowiedź #7 dnia: 18 Maja 2005, 21:17:33 »
550zł rozrząd z robocizną + pompa 250 zł

Rafi

  • Gość
Ubytki plynu chlodzacego
« Odpowiedź #8 dnia: 18 Maja 2005, 23:17:41 »
kurcze u mnie tez jest ten problem.
Jakies dwa tygodnie temu mialem wyciek, bo chlodnica byla do wymiany juz w listopadzie (kupilem nowa i wozilem w baga), ale wtedy nic nie dolewalem.W koncu pierdykla na calego plyn sie wylal itp, woda sie temperatura byla normalna, bo zobaczylem pare i poczulem zapach plynu, dolalem wody w celu dojechania na miejsce i wtedy wskazówka doszla do czerwonego pola.
Na drugi dzien wymienilem chlodnice, wylalem plyn z bloku, zrobilem plukanko i od tego czasu kicha, plyn ubywa. Codziennie dolewam plyn. Zadnych wycieków nie ma.
????

zawika1

  • Gość
Ubytki plynu chlodzacego
« Odpowiedź #9 dnia: 19 Maja 2005, 06:52:11 »
Witam.
Rafi nie masz sięczym przejmować. Jak w chłodnicy masz po korek, a pewnie tak, to wszystko jest OK. Ja też po wymianie chłodnicy musiałem przez jakiś czas dolewać.
Zanim dolewany płyn wyprze całe powietrze, musisz sięsamochodzikiem nieco "pobujać".
Ważne, żeby nie lać więcej, niż jest wyskalowany zbirniczek wyrównawczy.
Pozdrawiam.

Offline Piwalek

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 168
Ubytki plynu chlodzacego
« Odpowiedź #10 dnia: 19 Maja 2005, 11:56:34 »
Witam
Ja też po wymianie chłodnicy musiałem kilka razy dolać płyn ( no ale nie codziennie ) teraz już od jakiś 5 kkm nic nie dolewam.
Sprawdź czy podczas wymiany dobrze zacisnąłeś węże . U mnie nie wymienili przerdzewiałej opaski od spodu chłodnicy i tamtędy sie trochęsączyło ( no potem bardzej niż trochę:x )
Pozdrawiam
Carina E Sportswagon 1.6

Offline dziejo

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 98
  • Płeć: Mężczyzna
Ubytki plynu chlodzacego
« Odpowiedź #11 dnia: 23 Maja 2005, 15:55:40 »
Cieklo z pod pompy; juz wymieniona
Przy okazji zrobilem rozrzad + pasek napedu wspomagania+ 3xsiemering
pompa-145zl
rozrzad -250zl
siemeringi- 90zl
robocizna- 300zl
Dodatkowo korek gorny chlodnicy uzywka 20 zl a to z takiego powodu,ze wcielo mi gdzies wewnetrzne uszczelki ktore sa osadzone na takim niby trzpieniu. Zaloze sie ,ze nie jeden jezdzi z uszkodzonym korkiem nawet o tym nie wiedzac.

k r z y s i e k

  • Gość
Ubytki plynu chlodzacego
« Odpowiedź #12 dnia: 23 Maja 2005, 16:52:49 »
A nie mówiłem że pompa :-DD
pozdrawiam
krzysiek


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl