Na wszelki wypadek chyba postawię auto na parę dni, żeby się użerać.
Nie wiem, co wy tu wypisujecie, do mnie dzwonią z ASO, że potrzebny przegląd ustalamy termin.
Chodzi o gwarancję Relax.
Ten termin jest sztywny i można jedynie zrobić szybszy o kilka dni przegląd.
Co do przeglądów po zakupie nowego auta, 15 tys. to nigdy nie wiadomo.
Nie mieściłem się w tym limicie, zawsze robiłem więcej do 500 km, a nawet kilka razy dobiłem prawie do 1000 km ponad 15 tys.
Jak ktoś ma wątpliwości, to najlepiej zadzwonić do ASO oni tam nie biją, śmiało.
A tu ciekawostka z umowy.
— pełny przegląd, który jest przeprowadzany
co 30 000 km lub co dwa lata, zależnie od tego, co nastąpi wcześniej,
— międzyprzeglądowy serwis wykonywany między dwoma pełnymi
przeglądami (tj. co 15 000 km lub co rok, zależnie od tego, co nastąpi
wcześniej, co 45 000 km lub co 3 lata, zależnie od tego, co nastąpi
wcześniej itd.).
Jeżeli warunki jazdy* są bardziej wymagające niż zwykle, samochód może
wymagać częstszych przeglądów.
Prosimy sprawdzić warunki jazdy Państwa samochodu konsultując
z autoryzowaną stacją obsługi Toyoty lub niezależnym warsztatem, które
zalecą odpowiedni harmonogram przeglądów i wyjaśnią go szczegółowo.
*trudne warunki, takie jak:
— częste postoje na biegu jałowym i/lub jazda z niską prędkością (np. taksówki,
samochody dostawcze, karetki, radiowozy, samochody szkół nauki jazdy itd.);
— powtarzalne krótkie przejazdy na odległość nie większą niż 8 km, gdy temperatury na
zewnątrz są poniżej zera (silnik nie osiąga normalnej temperatury);
— ciągła jazda z wysoką prędkością (co najmniej 80% prędkości maksymalnej pojazdu)
przez ponad 2 godziny;
— duże obciążenie pojazdu (np. holowanie przyczepy);
— częste jazdy przy trudnych warunkach drogowych (drogi nierówne, drogi błotniste,
drogi zapylone, błoto pośniegowe, sól drogowa).
Czyli nie mamy żadnych szans albo uznają gwarancję i masz ją dalej, albo spadaj.