Cześć,
czy to jest prawidłowa procedura wypalania? Jak dojechałem do pracy to miałem temperaturę na 4 z 9 kresek oraz podwyższone spalanie. Stojąc na luzie na parkingu po 15 min sam dobił do 5 poziomu i potem przez kolejne 15 min piłował dalej, aż sam przestał.
Czy mam rozumieć, że zrobił to co chciał i zakończył procedurę? Zawsze sądziłem, że do rozpoczęcia procedury niezbędne są odpowiednie obroty koło 2,5k, a tutaj na parkingu sam się wbił na odpowiednią temperaturę i piłował - łącznie z kawałkem jazdy koło 40min na niecałym 1k obrotów.
Czy zaraz jak obroty spadną po dopalaniu można wyłączać silnik czy należy odczekać jeszcze trochę?
Jaki jest wymagany poziom paliwa z zbiorniku by procedura zaszła?
PS. Według spalania średniego na odcinku 350km miałem 6,2 i po tej akcji wskoczyło na 6,5. Kurczę, robię różne trasy, a zawsze dopadnie jak nieśpiesznie jadę do pracy 10km
Pozdrawiam