Swoją c-hrkę odebrałem pod koniec grudnia 2017. Jako, że przy odbiorze bylem zbyt podjarany zakupem i nie miałem czasu, żeby dokładnie prześwietlić auto, to teraz dwie rzeczy nie dają mi spokoju. Kilka dni temu znalazłem chwilę żeby umyć i ogarnąć wóz i przy tej okazji dokładnie przyjrzałem się wszystkiemu. Wstyd się przyznac, ale dopiero po trzech miesiącach pierwszy raz podniosłem podłogę w bagażniku i znalazłem tam dwa pałąki holownicze. Jeden umieszczony w odpowiednim miejscu a drugi leżał sobie obok. Na obydwóch widnieją ślady użytkowania, czyli wyglądają jakby były wkręcane i auto było na nich holowane. Co lepsze, otworzylem zaślepkę w przednim zderzaku i tam też ślady wkręcania pałąka. Na zaślepce nie było najmniejszego śladu podważania go śrubokrętem albo czymś innym. Dokładnie się przyjrzałem. Myślicie, że na jakimś tam etapie transportu z fabryki do salonu auto jest holowanebalbo unieruchamianie przy pomocy holu? Bo mi się wydaje, że nie. Jakbyście mieli chwilkę to prosze, sprawdźcie jak to wygląda i Was i dajcie znać.
Druga sprawa to niechlujnie oklejone wiązki kablowe pod maską. W dwóch miejscach izolacja jest brzydko przyklejona, albo się odkleja. Mi się wydaje, że jest to efekt montażu parktronic'a w serwisie albo w Mszczonowie. A jak to wygląda u Was?
Pozdrawiam.