ja kupiłem w salonie, gwizdał z okolic uszczelek drzwi, aso się wypieło, po 3 m-cach opchnąłem rzęcha z dużą stratą.
Coś nie chce mi się wierzyć...
Nie prościej było poprawić uszczelki (nawet odpłatnie) niż sprzedać auto z taką stratą...???
bo auris to złom. i tyle w temacie
Powiedział ekspert, który pojeździł autem 3 miesiące. Ja swoim zrobiłem już 76 tys. km i jakoś nie mogę potwierdzić tej (jakże miarodajnej skądinąd
) opinii.
miałeś paska - kup paska nowszego i będziesz zadowolony.
Auris bardziej awaryjny od Passata...
Dobre

a ja po przejechaniu już ~50 000km aurisem, jakichś 100 000 trafikiem, jakichś 250 000 peugeotem 3008 , jakichś 150000 scenikiem1 i II , potwierdzam że auris to prawie złom.
1. Brak ocynku lub ocynk zerowej jakości
2. kiepskie plastiki , trzeszczące wnętrze
3. duże szumy w trasie - kiepskie wygłuszenie szyb/drzwi - faktycznie uszczelki to słaba strona modelu
4. kiepskie a właściwie chyba brak wygłuszenia kół/nadkoli
5. w rocznym samochodzie trzeba było wymieniać uszczelniacze półosi. Niby drobiazg z kilkanaście pln (moze kilkadziesiąt) ale niesmak pozostaje.
6. niewygodny , ale to już sprawa indywidualna- jeden lubi suva a inny roadstera.
ale ma jedną wielką zaletę - technologia hybrydowa , która mimo tego , że nie jestem fanem nowinek i błyskotek robi na mnie pozytywne wrażenie
No i przy przebiegu 150 000km nadal ZERO jakichkolwiek awarii silnika i osprzętu, nawet rozrząd nie ruszany .
Na plus również wieeelki bagażnik w kombii, za to mało miejsca w kabinie.
Mógłbym rzec, że cena za tę legendarną niezawodność jest trochę za wysoka w porównaniu z konkurencją.
Ale porównanie aurisa do "paska" moim zdaniem średnie ; znam paska dość słabo , ale ja nie widzę jakoś specjalnych różnic między tymi modelami. dla mnie oba samochody po kilku latach używania (nie garażowania) będą porównywalnie zmęczone i kasochłonne., tylko że pasek w najbogatszej wersji będzie bił na łeb aurisa - ot polityka firmy no i nie zapominajmy , że passat to segment D a auris to kompakt , czyli C
P.S. często obserwuję "poczekalnie" w różnych warsztatach i zarówno wszystkich Toyot jak i samych aurisów tam jak na lekarstwo , za to szmelcwagenów /ałdików i skodzin cała masa.
Czy to kwestia popularności i udziału w rynku czy rzeczywiście awaryjności ?