żonie BMW pali 9 litrów, ale to nie tylko o spalanie chodzi. To auto z 2004 roku z przebiegiem 205 000 km - a to się tarcze zużyją, a to jakaś osłona sparcieje, a to rozrząd do wymiany, a to co innego - auto nie jest awaryjne, ale każdego używanego serwis kosztuje więcej. Przy tylu kilometrach uważam, że bardziej opłacalnie wyjdzie nowe.
Policzyłem Aurisa - przy spalaniu 6,8 i cenie odsprzedaży 41 300 po 5 latach kosztuje 56 371,7 (5 lat, 75 000 km przebiegu). BMW 58 630. Więc koszt prawie ten sam a żona jeździ nowym autem.