więc w poniedziałek odebrałem Ave z Marek. furka odpaliła i sobie pojechałem.
w kasie zostawiłem 6632,47 w skład których wchodzą:
kpl. uszczelek silnika, miski olejowej, korka spustu oleju
łańcuch rozrządu,
napinacz łańcucha,
zawory wydechowe - 8szt.
szklanka zaworowa - 2 szt.
olej mobil 1 - 5l,
płyn chłodzący - 8l,
robocizna.
na materiały dostałem 2.5% rabatu na robocizne 5%.
i od poniedziałku furka sobie śmigała, zrobiła ok 50km. dziś rano odpaliłem sobie jak zwykle i wyjechałem do pracy. po kilku kilometrach okazało sie że brakuje mi mocy przy ruszaniu z jedynki. do 3000 nic sie nie działo powyżej wracało do normy. najgorsze sie przytrafiło na prymasa tysiąclecia gdzie zawsze jest korek. było ok 100m lekko pod górke. przyjarałem sprzęgło dość poważnie (dobry dym spod maski) i stanęłem. oczywiście tlf do aso marki. żądanie lawety. przyjechała po 40 min. i pojechaliśmy.tam zrobili wielkie oczy. jak to? poskładali przecież dobrze i to ja musiałem teraz wykończyć sprzęgło. wsiadł któryś, sprawdził. rzeczywiście furka nie chce sie ruszyć. myśleli, myśleli i wymyślili. zresetowanie kompa. rzeczywiście pomogło. podobno przepustnica sie kalibrowała (ten typ tak ma :bojjjjjjjjjj ). teraz furka śmiga. rozwiązanie na przyszłość: mam sobie resetować kompa. :cwalbrush .
za lawete i reset kompa nic nie policzyli $$
i tyle mojej relacji z przygód użytkownika Ave
pozdrawiam użytkowników. w razie potrzeby będe meldował o dalszych akcjach. (oby nie)