Dzięki za powitanie

Właśnie liczę na to, że wtopiłem. Szukając Priusa liczyłem właśnie na to, że "to cholerstwo się nie psuje"

Licząc się z tym, że trochę nim pojeżdżę, szukałem wersji "nieco lepiej wyposażonej" - i taką dostałem

Jedyne, czego nie umie - to gotować i sprzątać. Resztę (no prawie) wymagań spełnia. Miłym zaskoczeniem był fakt, że posiada asystenta parkowania (choć jeszcze z tego wynalazku nie skorzystałem, jestem przyzwyczajony do parkowania samodzielnego

), a zwłaszcza fakt, że auto komunikuje się ze mną w moim języku ojczystym (była opcja polskiego języka do obsługi navi i innych opcji komputera) - choć polecenia głosowe (i odpowiedzi Priusa

) niestety muszą być wykonywanie w języku Shakespeare'a...
Do ASO Toyoty jak najbardziej się wybieram. Po wakacjach. Samochód sprowadził mi znajomy (to już trzeci samochód przez niego sprowadzony), więc nie oczekuję jakiejś "miny". A wybrać się muszę, bo strasznie mnie wkurza te ciągłe piskanie na wstecznym (do tej pory takie pikanie, o zmiennym czasie pisków, informowało mnie o zbliżaniu się do przeszkody - i do tego raczej jestem przyzwyczajony. Ten jednostajny pisk póki co odbieram jako "od przeszkody daleko" i ciężko się przestawić). A od razu mówię, że tak bardzo tu popularnego Hybrid Assistant nie posiądę

. Z bardzo prozaicznego powodu: używam systemów iOS i MacOS. I to nie dlatego, że jestem fanboyem jabłka, ale dlatego, że lubię być na przekór.
7/8 tego kraju używa Windowsa i Androida - więc ja wolę być w tej 1/8 części

. 7/8 tego kraju jeździ "normalnymi" samochodami (najlepiej diesel'ami VAG i BMW) - więc ja jeździłem benzynowym PT Cruiserem. 99/100 Płocka nie jeździ Priusami - więc ja... z przyjemnością nabyłem taki pojazd. I uważam, że to była baaardzo dobra decyzja. Takie jest moje zdanie i co więcej - całkowicie się z nim zgadzam.

Pozdrawiam "tradycyjnym" zawołaniem hybrydowców (przed chwilą je wymyśliłem

):
Czas milej płynie
Na prądzie i benzynie
