Cześć,
kupiłem swojego Aurisa, który ma kilka wad lakierniczych (rant dachu i maska) jak na zdjęciach poniżej. Lakier w dziwny sposób się łuszczy, podejrzewam, że po jakiś większych odpryskach po kamieniach itp. Wiem, że Toyota słynie z miękkiego lakieru, ale obawiam się, że takie rzeczy mogą mi się powtarzać w kolejnych miejscach. Już na rancie słupka skośnego zaczyna się mi takie coś robić.
Jeden z lakierników (w miarę renomowany w Poznaniu) jak na to spojrzał, to tylko się skrzywił i powiedział, że Toyota powinna wziąć za to odpowiedzialność. Później rzucił zaporową kwotę za naprawę, jasno dając do zrozumienia: "spier..., nie będe tego robił"
Pytanie otwarte: jak najlepiej dbać o lakier by tego uniknąć? Wiadomo odpadają myjnie automatyczne i szczotki na ręcznych. Pewnie warto woskować przed i po zimie, ale może macie jeszcze jakieś patenty?
Ktoś ma w swoim Aurisie podobnie?

