Zaczynając ten wątek, myślałem o tych, którzy zastanawiają się nad kupnem hybrydy. Wydawało mi się, że najbardziej kontrowersyjny może być tutaj wybór auta. A jednak nie! Wzburzenie niektórych forumowiczów wzbudziła niewinna z pozoru informacja, że mojego Priusa kupiłem z pomocą legalnej firmy i nie tylko nie czuję się oszukany, ale jestem zadowolony. Najbardziej barwna sugestia został podsunięta przez "wojtkaS": Tablice rejestracyjne, na których jechałem ze Świdnicy do Krakowa, handlarz wyciągnął wcześniej z kosza. Brzmi to tak rewelacyjnie, że warto by było przy tym zostać. Nieprawdaż panie Wojtku?
Popełniłem jeden mały błąd. Linka do dyskusji wysłałem do Carfrofriend. Nie sądziłem, że właściciel zdecyduje się poświęcić swój czas, żeby na wątpliwości forumowiczów odpowiedzieć. Wklejam poniżej odpowiedź (oryginał na Facebooku firmy):
" Jestem szefem firmy, która sprowadziła Priusa dla Klienta, który opisał swoją historię. Ponieważ prowadzimy sklep internetowy z używanymi samochodami z Niemiec to mamy również e markating, w tym programy, które szukają w Necie wpisów na nasz temat. Klient dał nam znaki, że tutaj nas opisał, stąd mój wpis odnoszący się do paru bzdurnych informacji, które uczestnicy dopisali.
- ad rem
- macie Państwo nazwę naszej firmy, podaną przez forumowicza Klienta, zatem wystarczyło zerknąć na naszą stronkę w Necie albo na Facebooku, aby większość z Państwa wątpliwości i podejrzeń wyjaśnić.
Jednak może po kolei.
Pierwsze wyjaśnienie odnośnie tablic. Nasz Klient użył prawidłowego określenia "komisowe" ale nie był w stanie wyjaśnić, że chodzi o tablice, które są wydane do naszej legalnej niemieckiej działalności. Są to tak zwane tablice czerwone, handlarskie, warsztatowe. (z niemieckiego - Händlerkennzeichen). Jesteśmy legalni w tym co robimy i nie grzebiemy po śmieciach w poszukiwaniu tablic :)jak to sugerują niektórzy tutaj. Legalna działalność w Niemczech w zakresie handlu pojazdami jest niejako przedłużeniem działalności polskiej firmy i rozwiązuje wiele spraw. Na przykład tablice - ubezpiecza się tablice - patrz foto i potem do książeczki wpisujesz kolejne pojazdy, którymi się poruszasz. Motocykle, samochody osobowe i ciężarowe do 3,5 Tony. Taki mamy wariant wykupiony. Tablice montujesz do dowolnego pojazdu, w tym również takiego bez TUeV niemieckiego. Jest to wyraz zaufania Ustawodawcy do profesjonalizmu osób, które prowadzą działalność w zakresie handlu albo napraw pojazdów. Stąd nasz Klient poruszał się w pełni legalnie na tych tablicach a my posiadamy stosowne zapisy w naszej dokumentacji. Dlatego nie może być mowy o karach, zatrzymaniach, lawetowaniu itp. To są bezwartościowe merytorycznie wypowiedzi, które w tym wątku ujeliście, ale zdaję sobie sprawę, że to forum Toyoty a nie o tablicach, stąd Państwa brak wiedzy w tym zakresie i nasza szeroka odpowiedź, W przypadku dalszych wątpliwości lub pytań , proszę o kontakt tel, lub mailowo.
Tablice są ważne na terenie Unii Europejskiej. Ograniczenie polega na tym, że można ich użyć do auta, które jest wyrejestrowane z ruchu ale posiada/posiadało w tle niemiecką rejestrację pojazdu.
- gwarancja udzielana przez niemieckiego sprzedawcę Toyoty polskiemu kupującemu- to kolejna bzdura, bardziej może mit po prostu.
Sprawa ma się tak, że nasz Klient uzyskał rabat kilkaset Euro od ceny wywoławczej.
Niemiecki Klient musiałby oprócz ceny detalicznej dopłacić ewentualnie za tak zwaną gwarancję, która najczęściej jest ubezpieczeniem. Działa czasem też w Polsce, ale w zależności od marki samochodów ale generalnie ma mocne ograniczenia i jest w praktyce warta tyle, co papier, na którym ją wydrukowano. Wymaga wkładu własnego w zależności od wieku i przebiegu pojazdu. Czasem nawet do 70% kosztów naprawy pod warunkiem naprawy w serwisie danej marki.
Już widzę, jak ktoś jedzie do Niemiec do dealera i reklamuje swoje auto. Mieliśmy już przypadki niemieckich gwarancji i lipa to jest generalnie mocno.
Tak samo kupując w Niemczech nawet nowe auto na niemieckich warunkach, to dopłacasz kilkaset Euro za dostawę do danego salonu Twojego egzemplarza a nie dostajesz rabaty na wszystko - no chyba, że oddasz auto używane i oni sobie na Twoim używanym/ poprzednim zarobią. Polskiego auta nikomu chyba jeszcze w Niemczech nie przyjęli, zatem wpis o samodzielnym kupowaniu i gwarancji otrzymywanej do tego jest wydumany i merytorycznie bezwartościowy.
- kupując u nas Klient ma partnera do rozmowy na terenie Polski. My negocjując rabat jesteśmy świadomi, że bierzemy na siebie odpowiedzialność za pojazd w ramach rękojmi na terenie Polski. Tutaj po raz kolejny przydaje się działalność po niemieckiej stronie.
W przypadku gdyby nas niemiecki dostawca, obojętnie prywatny czy handlarz, oszukał to mamy niemiecką właściwość sądową i jesteśmy w niemieckim stowarzyszeniu BVfK, rzetelnego handlu pojazdami, które ma swój dział prawny na takie okazje.
Bzdurą będzie też sugerowanie, że można z Polski pozwać niemiecką firmę , hmm, może i można ale to się nie opłaci. Polak musi mieć adres do doręczeń na terenie Niemiec, wziąc niemieckiego adwokata i to lepszego niż ma tamten dealer. hmm, ciemno to widzę.
- wyjazd samodzielny też nie jest dobrym pomysłem, bo kosztuje conajmniej tyle samo co nasza usługa, jeśli nie więcej. Do tego nie daje gwarancji, że trafisz super auto. My oglądamy auta a Klient płaci wtedy, gdy dane auto się na serio nadaje do zakupu.
Nie bierzemy za plecami drugiej prowizji, Klient widzi ile płacimy w jego imieniu.
Nie dostanie się też od dawna tablic z żółtym paskiem na polski adres, gdyż rodacy dwa razy na jedne tablice jechali i Niemcy przestali je wydawać Polakom i innym. Dostaniesz tylko na adres w Niemczech i konkretne auto z aktualnym badaniem tech. Albo dostaniesz takie z czerwonym paskiem, do tego ubezpieczenie razem okolo 150 do 180 Euro plus podatek drogowy, do którego trzeb mieć najlepiej konto w Niemczech, bo nie zapłacisz gotówką nigdzie.
Zatem wyjazd ileś tam -set PLN, potem tablice, potem powrót dwoma autami, itp, potem ryzyko nietrafionych podróży, Twoje dniówki w pracy, twojego kierowcy - Serio zrobicie to taniej i będziecie potem dawać rękojmie na auto, które sprowadziliście? Wątpie, stąd uważam to za bzdurne w tym zakresie i bezwartościowe merytorycznie.
- kupowanie samochodów w Necie jest nieuniknione, ludzie kupowali ksiązki, potem buty, potem lodówki , teraz kupują samochody coraz częściej i jest to prost następstwo.
Nikogo nie wprowadzamy wbłąd, tak jak Państwa wypowiedzi tutaj wpisywane często, mam wrażenie, dość spontanicznie bez zbadania tematu i przemyślenia.
Zatem nie odbierajcie człowiekowi radości z jego fajnego Priusa, bo Priusy są fajne i tutaj się zgadzamy oraz nie oskarżajcie nas o najgorsze sztuczki pirackich handlarzy. Nie robimy tego ale bądźcie ostrożni kupując gdzieś indziej.
Odnośnie części technicznej musielibyśmy osobno długo pisać, co jest faktem a co tylko czyjąść opinią na temat PRIUSów ale to już forum Toyoty, więc wierzę, że przynajmniej część Państwa wypowiedzi ma źródło wiedzy inne niż filmiki na youtube
P.S. ktoś tam pisał, ze zna niemiecki, bo mieszka w DE ileś lat, bla, bla, bla. Stawiam dolary przeciwko żołędziom, że lepiej znam niemiecki od 99% Polaków mieszkających w Niemczech i lepiej jestem przygotowany do rozumienia tamtejszych realiów prawnych i kulturowych. to tak przy okazji
z wyrazami szacunku
Jacek Fijołek
JCK Sp. z o. o."