Witam

Może na wstępie się przedstawię bo jestem tu nowy, nazywam się Marek i kupiłem jakiś miesiąc temu Avensis D2D z 2011r. Auto ma 235k, ale pomyślałem sobie, że skoro kupuję w ASO, nie kręcony licznik, koniec końców Toyota auto miało wymienianą głowicę w ASO i przeznaczone jest dla żony, która max. Robi 15-17 tyś. To będzie ok. przynajmniej na dwa lata. No cóż skończyły się moje beztroskie dni

. Już na następny dzień zauważyłem że autko dymi i to bardzo. Mniej kopciły Syrenki jak ktoś dodał za dużo oleju

. Zwróciłem się do ASO i aby nie przedłużać.
Problem jest w tym że auto dymi około 12 x na 2,5 godz. !!!! czyli średnio co 12 min ale to nie sztywna reguła.
1. Wypalali DPF jakimś testerem
2. Prosili aby jeździć na dłuższe trasy aby DPF mógł się wypalić (tak zrobiłem przez miesiąc rodzina miała tyle wypadów co wcześniej przez pół roku)
3. Kazali wlewać lepsze paliwo (tak też zrobiłem)
4. Zmienili oprogramowanie (zaczęło kopcić minimalnie mniej ale nadal tak często)
5. Regulowali wtryski
Za każdym razem mówili mi że już będzie ok. I nic się nie zmieniło. Jeżeli możecie to pomóżcie, mechanik który obsługuje samochody w naszej firmie stwierdził od razu że kupiłem największe GÓ.NO pod słońcem i że mam oddać to auto w ramach rękojmii. Co uważacie to jakaś poważna usterka ? Czy są to symptomy czegoś poważniejszego ? Czy naprawią mi to a za dwa trzy miesiące padną wtryski? Poniżej linki do tego jak to wygląda w realu.
https://youtu.be/fWKyQ4Gffighttps://youtu.be/qoethHzwhKUhttps://youtu.be/RDdsN1b9zykhttps://youtu.be/lkxy6kuc5ugPozdrawiam
?