Wiem , że to się nie opłaca tym bardziej , że już mam chętnych na to auto ale zawsze można spróbować. Już raz w Nissanie miałem taką propozycje ale sprzedałem auto sam o 5 tyś drożej.
ja wystawiłem moje dotychczasowe auto (nie toyotę) w necie. nie zależało mi na sprzedaży dopóki nie odbiorę ravki, więc dałem zawyżoną cenę. zamysł był taki, że może się uda, a jak nie, to wystawię taniej już po odbiorze. zainteresowanie było takie sobie - było parę telefonów, pogadanki, ale 0 konkretów, aż w końcu.... zadzwoniło ASO mojej marki z drugiego końca Polski i odkupiło go ode mnie drożej, niż zapłaciłem 2.5 roku temu (auto obecnie 5-letnie, kupowałem jak miało 2.5). także nie zawsze musi się nie opłacać...