Pewnie był rozwalony albo zepsuty ;-)
nie widzialem jeszcze zepsutej toyoty

Półrocznego bym nie kupił, bo na ogół właściciel chce za niego niewiele mniej niż nowy kosztuje w salonie.
a to jakas bzdura, przynajmniej dla mnie bo stawiam na jak najnowsze, jesli nie nowe oczywiscie, po prostu ciezko kupic polrocznego

i chyba nie ma kretyna, ktory za badz co badz uzywany samochod zaplaci niewiele mniej niz za nowy, z cena trzeba zejsc niestety, nie ma lekko.
ale od siebie kupilbym od razu, zawsze sprzedaje tanio bo chce to zrobic szybko
