Plastik nie koroduje, więc musu zrobienia czegoś z rysą nie masz. Zderzak to miejsce newralgiczne (zgodnie z nazwą). Naprawa kilka stówek, a potem znowu coś tam na parkingu? One (przypadki) chodzą albo parami albo złośliwie powtarzają się. Miałem kiedyś złośliwe rysy, to kupiłem tzw. kredkę. Z odległości ok. 3 m nie rzucało się w oczy wcale. A potem taki jeden cofał ...
W A2 zderzaki są pokryte folią. Może warto ją zdjąć i okaże się, że na plastiku jest mało co.