Kilka aut używałem od czasu posiadania GPS. Nie przekłamywały więcej niż 2-3 km/h Jak było ograniczenie do 50 km/h to wiedziałem, że trzeba jechać 52 (w Niemczech tylko niestety). Natomiast teraz nie wiem nic. Czasem na liczniku mam 50 a realna prędkość (tak OBD jak GPS) wynosi 42- 43.
Wiem, że istnieje legislacja narzucająca producentom aut błąd w górę ale to jest po prostu głupie. Tak duży błąd powoduje, ze jeżdżę o wiele za szybko, bo nie mam głowy do ciągłego przeliczania prędkości. I to nie są procenty. Przy 120 km/h licznik kłamie o tyle samo.
Zabawne, że jak pierwszy raz wsiadłem do Priusa na próbną jazdę to aż krzyknąłem do gościa, że w ogóle się nie czuje prędkości. Myślałem, że po dieslu mam takie złudzenie. Niestety miałem rację, to nie złudzenie. To licznik łże jak pies. Na szczęście nie dotyczy to przejechanych kilometrów.