Już wspominałem na forum ale jeszcze raz powiem, zacznijmy od początku.
1. za 400zł wymieniać głośniki to szkoda tylko kasy, będą grały zbliżenie do fabrycznych a czasem nawet i gorzej, głośniki to się od 600 zł zaczynają.
2. głośniki firmy jak Blaupunkt, Pioneer, Magnat itp omijać szerokim łukiem, to są klepane w chinach masówki nadające się na popielniczkę Januszowi do Passata.
3. wygłuszenie drzwi, blacha jest cienka i rezonuje - drży, toyota wkleja kawałek bitumicznej maty taki z 15x25cm, to jet za mało na audio, trzeba wykleić od środka i na zewnątrz. Niestety najlepsze głośniki nie będą grały bez wygłuszonych drzwi, inaczej bas będzie buczący, dudniący itp.
4. Wybierając głośniki należy otworzyć kartę katalogową i sprawdzić chociaż 2 parametry o ile producent nie oszukał, QTS oraz Fs.
Qts musi być powyżej 0,5 idealnie jak jest powyżej 0.8, oznacza to, że głośniki są przeznaczone do dużych drzwi, wszystkie z Qts poniżej 0,5 nie będą miały basu, będzie jego znikoma ilość, także zwracać uwagę na parametr Fs, dobrze jak by był między 50-60Hz. Im niżej tym lepiej. Po wyżej 70hz to są słabe głośniki.
5. Radio, waty. Producenci oszukują nas pisząc 4x45-55W. To jest fikcja, realna moc z 12-14,4V to jest między 15 a 17W w porywach.
Tanie radia, mają słabe końcówki mocy TDA, dają jeszcze mniej wat, lub są po prostu słabej jakości, duży odstęp sygnału od szumu - szumią jak jest cisza w muzyce, lub Damping Factor jest słaby, przez co bas jest poluzowany. Oczywiście w droższych jednostkach daje się lepsze TDA kości, oraz stosuje lepsze przetworniki DAC. Pewnie widzieliście nie raz jak piszą, że radio jest 16bit czy 32bit, lub 192kHz, oczywiście im te numerki wyższe tym DAC jest lepszy w dużym skrócie, ale to też zależy od innych rzeczy ilość zegarów itp.
6. Kable, I tu jest podzielony świat. Ludzie jak ja po szkole elektronicznej z wiedzą elektroniczną oraz doświadczeniem i fantaści tzw. audiofilie, którym producenci wszystko wcisną. Normalny miedziany kabel 2x1.5mm2 do 2x2.5mm2 kosztuje od 6 do 12zł za metr, wszystkie poniżej 6zł powinny wzbudzić czujność, bo chińczyk miedziuje aluminium i daje nalepkę, że miedziany. Trzeba przeciąć kabel i sprawdzić co jest, czy żyły są srebrne czy miedziane. Dobry kabel przeważnie ma też napis OFC. Cały czas mowa o kablach głośnikowych. Potem są jeszcze kable sygnałowe jak ktoś planuje podłączyć wzmacniacz i tu się zaczynają cuda, producenci oszczędzają na potęgę i potem ludzie słyszą, ze ten grał tak czy innaczej. Dobry kabel ma napisane jakie jest zagęszczenie erkanu i powyżej 80% to są dobre kable, ale producenci dają 4 druciki na krzyż i potem jest 100 postów, że coś buczy w głośnikach itp bo kabel łapie zakłócenia elektromagnetyczne itp.
Ja jestem zwolennikiem kupienia sobie kabla na metry jak Klotz czy Cordial i wtyki RCA i polutować, wychodzi 4 razy taniej, a Ci producenci podają jakiej grubości są kable w środku, jaki duży ekran, jakie pojemności itp. A kabel z alledrogo to loteria.
Wracając do mat. STP lub te Bitmat, albo z grubej rury jak Dynamat, i samemu kleić, tylko drzwi w środku wyczyścić i umyć benzyną ekstrakcyjną (żadne rozpuszczalniki). To baza. Dalej radio, potem głośniki.
Co do DSP. Tu jest jazda, i tanio nie będzie :D Byle jakie radio z DSP nowe to z 650zł, ale takie lepsze 1000-1300zł. 2 Dni to chyba od 2500 w wzwyż. Są jeszcze DSP zewnętrze, i tu od 2000zł w górę, jak z budowanymi wzmacniaczami w klasie D to już i pod 5000zł podchodzi jak Helix.
Ktoś zapyta po chłopsku na co mi to całe DSP w aucie. Już tłumacze najprościej jak mogę.
W domu w dobrym stereo jest tak, że siedzimy w trójkącie, czyli siedzisz na środku a kolumny masz z 3 metry przed sobą rozstawione na około 2.5 metra między sobą.
https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSVyMpnwoLqV0QZvkXE4U-0xxjgU67P_I8TH3YFqT4kRs3XymQN-AI muzyka nagrana jest tak, żeby był efekt zwany stereofonią, czyli jak ktoś gra po prawej to jest po prawej jak na środku to słyszysz, że jest na środku.
A teraz w aucie jest to samo, ale twój fotel nie jest na środku a po lewej. I co teraz, i teraz DSP pomaga, opóźnia się lewą stronę, że mózg myśli, że lewe głośniki są dalej, i siedzimy w trójkącie już jak w domu :D
Zróbcie sobie test włączcie sobie jakiś wokal, usiądźcie na tylnej kanapie tak, żeby głowę mieć między zagłówkami, posłuchajcie, a potem się przesiądźcie na miejsce kierowcy, zobaczcie gdzie teraz macie ten wokal, a gdzie był wcześniej :D
Sorry, że się tak rozgadałem, ale może kogoś to zainteresuje, te moje farmazony. Niestety mam takie hobby od lat :D