Witam

Słuchajcie ostatnio zauważyłem, że na wolnych obrotach dziwnie mrugają mi światła tak jakby był jakiś problem z prądem w aucie. Nie w tym sensie, że gasną i zapalają się - raczej "drgają". Do tej pory miałem tak jak po całym dniu na mrozie zapalałem auto i włączałem nagrzewnicę, żeby się silnik szybciej zagrzał. Obecnie jednak sytuacja ma miejsce nawet na rozgrzanym silniku, po godzinie jazdy.
Zarówno przednie jak i tylne światła - widać to wyraźnie jak dojedzie się do ściany jakiejś i światła się odbijają.
Ktoś coś wie? Alternator? Akumulator?
Pozdrawiam