Autor Wątek: elektryczne turbo?  (Przeczytany 3061 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

grzybek-r

  • Gość
elektryczne turbo?
« dnia: 23 Maja 2005, 10:13:34 »
co powiecie na to: L I N K !!!

tam sa przedstawione elektryczne turbiny. co Wy na to?

tomek_paseo

  • Gość
Re: elektryczne turbo?
« Odpowiedź #1 dnia: 23 Maja 2005, 10:35:59 »
Cytat: grzybek-r
co powiecie na to: L I N K !!!

tam sa przedstawione elektryczne turbiny. co Wy na to?


Sprawa elektrycznych turbin była już poruszana choćby przez czołowych polskich tunerów na forum streetracing.pl

W praktyce nie za bardzo to sie sprawdza, auto nie jest w stanie wyprodukować odpowiedniej ilości "prądu" do zasilenia e-turbo. A nawet, teoretycznie zakładajac, że instalacja byłaby w stanie zasilić takie urządzenie, to straty mocy, (które powodowałoby wyprodukowanie takiej ilości energii elektrycznej) byłyby tak ogromne, że niemal całkowicie niwelowałyby przyrost otrzymywany dzięki e-turbo.
Pozdrawiam.

Offline Sober

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1143
  • Płeć: Mężczyzna
Re: elektryczne turbo?
« Odpowiedź #2 dnia: 23 Maja 2005, 13:16:21 »
Cytat: grzybek-r
tam sa przedstawione elektryczne turbiny. co Wy na to?


Czy to przypadkiem sięnie nazywa "kompresor"?
Seat Leon Cupra :D

tomek_paseo

  • Gość
Re: elektryczne turbo?
« Odpowiedź #3 dnia: 23 Maja 2005, 13:50:09 »
Cytat: Sober
Cytat: grzybek-r
tam sa przedstawione elektryczne turbiny. co Wy na to?


Czy to przypadkiem sięnie nazywa "kompresor"?


Nie - kompresor jest urządzeniem napędzanym paskiem klinowym.

Daje mniejsze przyrosty mocy i momentu, niż turbosprężarka, za to wymaga mniejszych przeróbek mechanicznych (np. grzebania przy kolektorze) i w dodatku "kręci się" już od wolnych obrotów.

Co do elektrycznego turbo - to poszperalem po sieci, znalazlem jeszcze więcej opinii na ten temat - zarówno tunerów, jak i nieszczesliwych użytkowników.

To jest jedna wielka ściema i oszustwo. W praktyce większość aut nie wykazywała żadnych zmian, albo wręcz straty mocy. Kłaniają sięprawa fizyki...

Pozwole sobie wkleić jedną z wypowiedzi kompletnie opisujących temat elektrycznego turbo

Cytuj (zaznaczone)


Wypowiedź użytkownika "jtjerry"

"Temat jak wrzód na dupie wraca na kazdy topik kazego forum motoryzacyjnego na swiecie. wszędzie wzbudza salwy smiechu.

te elektryczne wiatraczki dzielą sięna 2 grupy: takie w których główny elemet (wiatraczek) pochodzi z udządzeń wentylacyjnych stosowanyc w łodziach i jachtach, cena kilka dolarów, sprzedawane po 100-200 $$$ jako supercharger e-turbo supa--fly Smile.
druga grupa to wynalazki pożytecznych idiotów którzy przyspali sobie fizykęw 7 klasie podstawówki gdy pani akurat mówiła o gościu zwanym Ohmem.

Pod ww linkiem znajduje sięniestety to totalne gówno z wentylatora wentylacji o mocy 700-800 watów kosztujące w homedepot kilka-nascie dolców, jak znajde linka to wam go tu zamieszce aby pokazać że beszczelność ludzi w naciąganiu innych nie zna granic.

Aby był jakikolwiek efekt oprócz wzrostu masy, wentylatorek powinien być napędzany czymś silnym, i tu kłania sięPan Ohm. Widziałem próby doładowania gdzie napęd wentylatorka stanowiły 3 potężne startery do silnika połączone w jeden zespół. Ciągneło to prąd z całej armii akumulatorów umieszczonych w bagażniku za pomocą przewodów grubości kciuka.
Efekt był gówniany a obciążenie auta ogromne. Być może gdy auta przejdą powszechnie na zasilanie 48 volt wówczas będzie to bardziej możliwe i Pan Ohm będzie nieco bardziej łaskawy
...

Hicks

  • Gość
elektryczne turbo?
« Odpowiedź #4 dnia: 23 Maja 2005, 14:01:51 »
Tak jest
i jak powiedział poeta "Praw fizyki, Pan nie oszukasz".
Nie zgodzęsiętylko z ostatnim zdaniem tego przytoczonego - jak instalacja będzie pracować na 48 Vdc to moc urządzeń od tego nie wzrośnie (a na pewno wentylatorów). Co najwyżej spadną przekroje przewodów i spadki napięcia (pomijalne dla małych aut).


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl