Choćbym czytał swój przypadek. W połowie stycznia przywieziono mi na lawecie niepalącego avensisa 2,0 d4d. Diagnoza P0200. Wstępne sprawdzenie instalacji, wtryskiwaczy: OK. Zamówiłem sterownik wtrysków (używany). Po zamontowaniu samochód odpalił już normalnie. Auto pojechało. Minął tydzień. Telefon od właściciela że chyba to samo. Znowu laweta, znowu P0200. Myślę pewnie jakiś zbieg okoliczności i zamówiłem kolejny moduł. Szczegółowe sprawdzenie instalacji pomiędzy modułem wtrysków a sterownikiem silnika, wtryskiwaczami, masy, zasilania, wszystko OK. Kolejny moduł założony, auto odpaliło i pojechało. Na drugi dzień telefon. Znowu to samo. Zamówiłem 2 moduły jakby co i jeszcze sterownik silnika. Założyłem kolejny moduł, dodatkowo pro-forma wymieniłem sterownik silnika. Samochód jeździ od 10 dni i na razie jest OK. Jeżeli znowu nawali to możliwe że któryś z wtrysków robi chwilowe zwarcie i pali te moduły.