Witam
Jestem nowy i od razu prozę o wyrozumiałość

Podczas jazdy zapaliła się kontrolka VSC i ikona "poślizgu"- załączyła się żółta ikona silnika .
Przy próbie odczytania błędu w nieautoryzowanym serwisie Toyoty komputer odczytał dwa błędy P1047, P1049.
Błędy zostały skasowane .... i pojawił się ten sam problem po dwóch dniach z dodatkiem ze samochód dodatkowo "wszedł" w tryb awaryjny (40km/h).
Zamówił lawetę i pojechałem do serwisu ( podczas przegotowania samochody do transportu na lawecie - owe ikony znikły )
Pojechałem do Serwisu Toyoty na diagnostykę
Diagnostyka nie wskazała nic ale potwierdziły się w historii dwa błędy P1047, P1049.
Diagnosta stwierdził ze zawiesił się sterownik Valvematic faz rozrządu - koszt cześci 4300 zł
Niestety na moje zapytanie czy nie można owego sterownika naprawić serwis powiedział tylko wymiana na nowy z nowym oprogramowaniem.
Moje pytanie brzmi w jaki sposób mogę się dowiedzieć lub potwierdzić czy nie zostałem naciągnięty na bardzo wysoki koszt naprawy w 8 letnim aurisie.