Panowie, nikt nie chce powalczyć ze mną na wynik spalania silnikiem 1,6, albo i też 1,33? Nikt sie tym na początku nie zainteresował, tylko pisaliście o ukształtowaniu terenu, zmiennych warunkach jazdy itp., a nic na temat. Nie byłby to ciekawy temat, gdybyśmy podawali tu swoje wyniki spalania na jakichś dłuższych trasach z zaznaczeniem, czy to krajówka, czy ekspresówka? Ja wczoraj znów jeździłem dwukrotnie na tej samej trasie j/w, cała trasa to zwykła krajówka i wywalczyłem wyniki: 1 dzień 6,11 l/100 km, 2 dzień wyszedł mi życiowy rekord Auriską - 5,88 l/100 km, po przeliczeniu, nie z komputera, natomiast komputer pokładowy wskazał średnią 5,9 l/100 km. Cały czas starałem się utrzymywać silnik na ok. 2,5 tys. obrotów, co na 6 biegu daje prędkość ok. 100 km/godz., a przy rozpędzaniu nie przekraczałem 3 tys. obrotów na każdym biegu, przy zjazdach i wytracaniu prędkości obowiązkowo hamowałem silnikiem, nie nadużywając hamulców. Czasami wyprzedzałem ciężarówki, stałem też trochę w umiarkowanych korkach na mijanych rondach, albo światłach, czyli normalna jazda eksploatacyjna na długiej trasie. Gdy ktoś jedzie w trasę, wystarczy zatankować do pełna i wyzerować licznik dzienny. Po powrocie, ponownie tankujemy, najlepiej na tej samej stacji, do pełna i przeliczamy - ilość zużytego paliwa dzielimy na ilość przejechanych kilometrów i mnożymy to przez 100.