Kierowca wsiada i wysiada najczęściej i uszczelki nie wytrzymują. Jak temu zaradzić? Albo kupić nowe uszczelki w ASO, albo od drzwi pasażera od anglika. Sprawdziłem u siebie niechcący. Sąsiad uszkodził mi drzwi i kupiłem drugie w tym samym kolorze. Okazało się że to od angielskiej wersji. Po założeniu drzwi szum dwukrotnie mniejszy, przyjemność z jazdy zdecydowanie większa.
Kolejny mąciciel...
Określ się, o której uszczelce piszesz.
1.Wymieniając same drzwi nie wymieniłeś uszczelki karoseryjnej wnęki drzwi bo ona nie jest na drzwiach.
2. Uszczelka na drzwiach w E12 raczej dożywotnia bez żadnych wad eksploatacyjnych
3. Wymieniając drzwi kupiłeś zapewne kompletne z szybą i zakładam że tutaj był problem z poprzednimi skoro zrobiło się dwa razy ciszej. W tych od Angola podnośnik prawidłowo podsuwa szybę powodując jej właściwe uszczelnienie w ramce drzwi gdzie też jest uszczelka.
Mam wrażenie, że do końca nie wiesz o czym piszesz...
Zawsze jak szumi u góry drzwi to najpierw trzeba szukać winy w sposobie ułożenia się szyby w ramce drzwi >szczególnie w rogu gdzie szyba często idzie ze skosa i nie wchodzi do końca w rowek...Standard, w Suzuki było to wadą słabego mechanizmu podnoszenia szyb które były wymieniane na gwarancji. Trzeba zacząć od rozebrania boczku i przeczyszczenia prowadnic wraz z całą szybą, często winowajcą jest brud, bo w rolce nie miałem jeszcze problemu z mechanizmem podnoszenia szyby a mam 3 sztuki Vin od S.
CO do uszczelek karoseryjnych to że się przecierają to wiemy wszyscy > zawsze na wysokości oparcia fotela. Powód tego defektu to duża

właściciela i brak wygimnastykowania przy wsiadaniu i wysiadaniu ja to nazywam " wtaczanie się do auta"
Wycierasz ją ciałem i siłą rzeczy przeciera się a pozniej pęka na zagięciu od charakteru jej pacy. I tyle w temacie.
Zeby temu zaradzić wystarczy wcale nie trzeba kupować nowych uszczelek w ASO które < LP kosztuje bagatela 560PLN>a wystarczy zamontować używaną uszczelkę od wersji japońskiej.U mnie jak auto przejął ojciec to używka z Anglika vin od S wytrzymała raptem 3 miesiące. Teraz mam zamontowaną od japońca VIN od J i już drugi rok nic się nie dzieje, a mój ojciec rocznik 50 dosłownie "wtacza" się do auta.
Mam zdjęcia jak rozróżnić uszczelkę dla VIN od J i od S/N. Co najlepsze niektórzy handlarze twierdzą że są takie same i u się mylą. Wystarczy je zważyć i już można się zdziwić, że na japońskiej nikt nie oszczędzał. Jest grubsza i z lepszego EPDM, ma też inaczej zgrzewaną doczołowo gumę tam gdzie jest oryginalny "szew"
Nie ma co rzeźbić w temacie bo tutaj wg. mnie sprawa jest jasna i przejrzysta. Trzeba się dobrze przyjrzeć i każdy dojdzie sam co za ptaszek ćwierka.