Witam.
Postanowiłem przybliżyć temat, który być może dotyka wielu użytkowników samochodów Toyoty, niekoniecznie wyłącznie modelu Verso.
Chodzi o wyciek oleju z pod uszczelki napinacza łańcucha rozrządu. Sprawa jest denerwująca ponieważ wyciekający olej zasyfia tył silnika i czasami nie widać dobrze skąd to wszystko się bierze. U mnie sprawa wyszła po zakupie używanego Verso. Przy oględzinach wyglądało to na jakiś wyciek z pod jakiegoś czujnika ale później przy wymianie oleju nabrałem podejrzeń, że winowajca jest inny.
Biorę więc sprawy w swoje ręce, a przy okazji robię zdjęcia dla potomności.
U mnie to silnik 2ZR-FAE w Verso z 2009r (180tys km przebiegu} ale sytuacja jest podobna w wielu innych.
Potrzebne będą:
- Klucz 10 najlepiej nasadowy (mile widziana "grzechotka")
- Klucz nasadowy 19
- Nowa uszczelka
i jakiś dodatkowy przegub w ręce bo dostęp jest kiepski i trzeba działać po omacku

Napinacz łańcucha rozrządu znajduje się po prawej stronie silnika, z tyłu (czyli od strony kabiny).
Zdecydowałem się dostać do niego od góry. Żeby było łatwiej trzeba zdjąć plastikową osłonę silnika.
Tak wygląda nasz pacjent:

Jak widać olej cieknie po silniku w dół. U mnie dopłynął sobie aż do miski olejowej.
Trzeba odkręcić te dwie nakrętki 10-tki.
Aby dobrać się do jednej z nich trzeba najpierw odczepić to szare plastikowe mocowanie przewodów, naciskając element oznaczony strzałką:

Odkręcając drugą nakrętkę trzeba uważać ponieważ napinacz będzie sam się wysuwał z silnika pod wpływem sprężyny.
Nakrętka może wam wystrzelić i już jej nie znajdziecie, a jak ktoś będzie miał pecha to może i cały napinacz mu gdzieś wyskoczyć.
Przy okazji zwróćcie uwagę na wystający element uszczelki i zapamiętajcie jak był ułożony aby potem tak samo założyć nową:

Warto też zapamiętać jak był włożony sam napinacz, ale do tego jeszcze wrócimy.
Tymczasem wyciągamy go i naszym oczom ukazuje się taki widok:

Warto tu trochę powycierać ten olej i wyczyścić miejsce styku uszczelki z blokiem silnika. Tylko ostrożnie aby nie zarysować powierzchni.
Mamy oto wyjęty napinacz:

Na marginesie dodam, że w starszych silnikach zamiast uszczelki jest oring ale cała procedura wymiany wygląda tak samo.
U mnie stara uszczelka wyglądała tak:

Przed montażem trzeba zablokować napinacz. W tym celu odciągamy zapadkę (zielona strzałka) i jednocześnie wciskamy tłoczek (żółta strzałka):

Tu uwaga: Przy wciskaniu ze środka napinacza pewnie wyleje się olej wypchnięty przez tłoczek.
I mała porada: Zapamiętajcie sobie dźwięk wydawany przez przeskakującą zapadkę w momencie gdy powoli wysuwa się tłoczek - przyda się nam później.
Po wciśnięciu "do oporu" blokujemy tłoczek w tej pozycji zapinając mały haczyk:

Nowa uszczelka do 2ZR-FAE kosztowała mnie 20zł:

Zwróćcie uwagę na to, że z jednej strony jest wklęsła a z drugiej wypukła:

Niestety po mojej starej uszczelce trudno było mi wywnioskować, którą stroną powinna być zakładana.
Skłaniam się jednak ku temu, że wypukła strona powinna iść od strony bloku silnika.
Wtedy pasowała by do tego frezu widocznego na czwartym zdjęciu.
Jeśli się mylę to mnie poprawcie.
Przy zakładaniu nowej uszczelki zwróćcie też uwagę na ułożenie tej "wypustki". Wspominałem o tym wcześniej żeby sobie zapamiętać jej ułożenie:

Wkładamy napinacz na miejsce i skręcamy:

Uwaga: Róbcie to z wyczuciem bo takie śrubki łatwo urwać a wtedy szkoda gadać.
Instrukcja przewiduje moment dokręcania 10Nm, gdyby ktoś posiadał mały klucz dynamometryczny.
Na koniec pozostaje nam odblokować napinacz żeby mógł się rozprężyć i robić swoją robotę.
Pamiętacie pewnie mały haczyk, którym unieruchomiliśmy tłoczek napinacza? Trzeba go teraz odpiąć

Trafiłem na dwie szkoły:
1. Nic nie robić tylko odpalić silnik a haczyk sam się odepnie - nie polecam.
2. Użyć klucza nasadowego 19, którym pokręcamy wał silnika przez koło pasowe silnika.

To jest ten moment, w którym przyda się nam zapamiętany dźwięk wydawany przez zapadkę napinacza.
Za pomocą klucza nasadowego 19 kręcimy bardzo powoli wałem w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara i nasłuchujemy kliknięcia zapadki.
Powinno wystarczyć około 1/4 obrotu (przynajmniej u mnie tak było).
Gdy je usłyszymy mamy pewność, że napinacz się "zazbroił".
Na koniec powycierałem jeszcze silnik z oleju aby w przyszłości sprawdzić czy wyciek nie wrócił.
Jak na razie minął jakiś miesiąc i jest OK:

Te resztki oleju na dole zdjęcia to jeszcze stary wyciek bo nie myłem silnika tylko powycierałem ile się dało sięgnąć ręką, zwłaszcza w okolicy napinacza.
Trochę się rozpisałem ale mam nadzieję, że komuś się przydadzą te informacje.