słyszałem taka teorie, nie wiem na ile to prawda . Mianowicie , przy rozruchu płynie duży prąd z aku, i dlatego czasem żarówki sie przepalają , jeżeli odpalamy auto na zapalonych światłach.
Przy rozruchu rzeczywiscie plynie duzy prad z AKU ,ale tylko w obwodzie rozrusznika.
Przez zarowki zawsze plynie prad wynikajacy z ich opornosci i napiecia w instalacji i nijak nie zalezy on od pradu w innym obwodzie (tu rozrusznika).
Wlasciwie to w momencie zalaczenia rozrusznika prad plynacy przez zarowki jest mniejszy niz normalnie,bo napiecie w tym momencie jest tez mniejsze - "przysiada" z powodu duzego poboru pradu przez rozrusznik co widac po przygasaniu swiatel.