Nie chodzi mi o latający dywan księcia Persji z "Baśni tysiąca i jednej nocy", ale o ten gumowy pod nogami kierowcy. Też jest latający. Ma dwa otwory, a w podłodze były chyba kiedyś dwa kołeczki zapobiegające przesuwaniu się dywanika. Problem polega na tym, że gdyby faktycznie ustabilizować go tymi kołeczkami, byłby cofnięty pod fotel tak bardzo, że z lewej strony zasłaniałby cięgło otwierania wlewu paliwa. Być może dlatego poprzedni właściciel usunął te kołeczki.
I moje pytanie: czy też ma ktoś taki kłopot? I co zrobić żeby dywanik przestał być latający?