Fajnie ale chodzi o to, że jak już masz padnięty aku, włączysz go bo o tym nie wiesz i będziesz miał dyskotekę światełek w kabinie i strobo-techno-party świateł na zewnątrz a ponadto zwariuje ci pedał hamulca itp itd. Nic przyjemnego a mając kiedyś tą atrakcję miałem wrażenie, że nie jest to korzystne dla samochodu. Ja natomiast zobaczę na smartfonie, że nie odpowiada mi "gwizdek" i od razu wiem, że mam nie włączać samochodu tylko podłączyć ładowarkę.
Tzn jakbyś trafił na całkowity kaput, pewnie nie otworzysz drzwi z pilota i też będziesz wiedział że aku padło. Ale gdy stan aku będzie na granicy, wtedy może wystąpić w/w sytuacja. U mnie w takim przypadku świeci na komórce coś chyba ok 11,6 V (zaniża ok 0,1V więc 11,7V). Jak widzę 11,7V od razu ładuję.