Mam następne ostrzeżenie. Użytkownicy AmberGo - pod bramkę wjazdową podjeżdżajcie tak, aby w razie problemów dało się pobrać bilet.
Ochłonąłem, mogę już opisać mój przypadek. Kilka dni temu w Nowych Marzach pod bramkami wjazdowymi było jakieś zamieszanie, utworzyła się spora kolejka, czynna była tylko jedna bramka. Po około 10 minutach dojechałem pod sam szlaban - na pewniaka, z myślą - patrzcie, jak to można zrobić. Ale szlaban ani drgnął, nastąpiła konsternacja. Cofam troszkę, bo gość z tyłu jest na zderzaku, sięgam do przycisku, nie daję rady, odpinam pas, dalej nie daję rady, uchylam drzwi, sięgam, skurcz w barku, jakoś się udało, z tyłu ktoś trąbi. Kolejka spora, więc moja wyobraźnia podpowiada komentarze z tyłu kolejki. Wstrzymałem ruch na ok. minutę. Było mi naprawdę wstyd. Jeśli ktoś z Was wtedy stał za mną w kolejce, oświadczam, że nie jestem debilem (wg mnie, i mam dobre badanie na IQ). Zawiodła mnie komsomolska czujność i wiara w technikę. A była zwykła awaria systemu.