Bo branża motoryzacyjna jest już od dawna w fazie uwiądu i bez impulsów z zewnątrz produkowała by w kółko to samo aż do zdechnięcia.
A czego byś oczekiwał od tej branży ?
Samochód to urządzenie jak każde inne, z zasady służy do przemieszczania się z punktu A do B, ewentualnie (dla niektórych) jest symbolem statusu społecznego czy szacunku na dzielni. Możesz mieć auto droższe, szybsze, bardziej takie czy inne, ale wciąż jest to urządzenie do przewożenia osób i towarów.
To tak jakbyś wymagał od branży producentów lodówek, żeby wymyślili coś nowego. Co ta lodówka miałaby robić, grzać ? Mieszkanie posprzątać a w międzyczasie zająć się dziećmi ?
Problem jedynie w tym, że w europejskim grajdole jest ekoterror i niedługo będzie norma Euro18, a w aucie będziesz miał zamontowany generator ozonu, żeby nie było efektu cieplarnianego. Popatrz globalnie na istotne (z punktu widzenia producenta, czyli zarobku) rynki, to zobaczysz, że mało który producent w ogóle bierze eurosojuz pod uwagę.