Autor Wątek: Pytanie o olej do nowej toyoty RAV4 2.0 Benzyna  (Przeczytany 19301 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Maver27

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 135
Odp: Pytanie o olej do nowej toyoty RAV4 2.0 Benzyna
« Odpowiedź #30 dnia: 10 Sierpnia 2020, 11:08:55 »
No ale powiedz mi czy nie używasz w swoim samochodzie filtra oleju? Czy może działa niewłaściwie?Oczywiście nie jestem wrogiem wymiany oleju po 2 tys. ale staram się zrozumieć problem dogłębnie.
Masz rację, ale zanim olej przejdzie przez filtr to pompa zaciąga smokiem z misy. Takie opiłki powoli zacierają pompę oleju. Pompa traci wydajność " silnik ciśnienie"i jest pozamiatane.. Ps: Każdy silnik ma drugi obieg oleju który pomija filtr. Taki zawór bezpieczeństwa aby filtr nie spowodował spadku ciśnienia oleju "bajpas". Mój kolega robi silniki i zawsze ale to zawsze po kapitalce zlewa olej po lekkim dotarciu. Koszt wymiany pierwszego oleju w Toyocie to ok 350zł.

pireus

  • Gość
Odp: Pytanie o olej do nowej toyoty RAV4 2.0 Benzyna
« Odpowiedź #31 dnia: 10 Sierpnia 2020, 21:33:23 »
Reasumując, chcąc cieszyć się długą bezawaryjną pracą samochodu, częstsze wymiany oleju, a pierwszy zrzut z silnika max do 2tys.
A jak ktoś jeździ samochodem tylko przez 5 lat , do końca gwarancji? Na tej samej zasadzie powinniśmy samochód zabezpieczać antykorozyjnie 2 razy w roku, na wszystkie siedzenia zakładać pokrowce i  robić wiele innych rzeczy , żeby nic się nie zużyło w czasie aksploatacji. Przecież to jest tylko środek transportu a nie obiekt kultu. Ja użytkuję samochody zgodnie z zaleceniami producenta, serwisuję tylko w ASO i po gwarancji sprzedaję i mam w nosie jego dalszą przyszłość. Samochód kupuję dla siebie a nie przyszłego nabywcy, a ze sprzedażą też nie mam najmniejszych problemów . bo wszystkie kwity mam z ASO.

Offline Maver27

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 135
Odp: Pytanie o olej do nowej toyoty RAV4 2.0 Benzyna
« Odpowiedź #32 dnia: 10 Sierpnia 2020, 21:50:06 »
Reasumując, chcąc cieszyć się długą bezawaryjną pracą samochodu, częstsze wymiany oleju, a pierwszy zrzut z silnika max do 2tys.
A jak ktoś jeździ samochodem tylko przez 5 lat , do końca gwarancji? Na tej samej zasadzie powinniśmy samochód zabezpieczać antykorozyjnie 2 razy w roku, na wszystkie siedzenia zakładać pokrowce i  robić wiele innych rzeczy , żeby nic się nie zużyło w czasie aksploatacji. Przecież to jest tylko środek transportu a nie obiekt kultu. Ja użytkuję samochody zgodnie z zaleceniami producenta, serwisuję tylko w ASO i po gwarancji sprzedaję i mam w nosie jego dalszą przyszłość. Samochód kupuję dla siebie a nie przyszłego nabywcy, a ze sprzedażą też nie mam najmniejszych problemów . bo wszystkie kwity mam z ASO.

No widzisz. A jak mam trochę inne podejście. Jak dbasz tak masz. Kiedyś ponacinałem się na takie igiełki i dlatego postanowiłem kupić nowy i ominąć ryzyko padaki. Człowiek był młody zakładał rodzinę, ściubił każdy grosz. Kupowałem wmiarę świeże auta ale zawsze coś dużego wychodziło. Teraz już wiem czemu. POZDRO.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl