Nie kupuję dla kogoś, tylko denerwują mnie wycierające się kierownice, że po roku użytkowania nowego auta, kierownica zaczyna już być wyślizgana w miejscach uchwytu. Kierownica jest w zbyt eksponowanym miejscu i psuje mi humor, jeśli nosi ślady rąk, stąd ta nakładka, jakieś zabezpieczenie i lepiej się z tym czuję. Nie założyłem tego dla urody, tylko dla praktyki i ochrony. Wiem, że lepiej byłoby ją obszyć jakąś ładną skórą, ale to więcej zachodu, a auto mam zamiar niedługo zmienić i wydaje mi się, że nie opłaca się tego robić. Będę sprzedawał auto z elegancką kierownicą, więc wizerunkowo i cenowo będzie to korzystniejsze, a nie że kupuję dla kogoś.