Autor Wątek: Progi po lewarku  (Przeczytany 1304 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline michal.adm

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 43
Progi po lewarku
« dnia: 27 Sierpnia 2019, 18:40:06 »
Hey,

Kontynujac moje wywody i "faze" na bycie super przejetym wejsciem w posiadanie Corolli z 2017, dzisiaj rowniez nowy dzien przyniosl owoce....;).
Otoz pojechalem do wulkanizatora (pierwszy lepszy w Pn....byc moze to byl moj blad...ale patrzylem na opinie i wszystko spoko) bowiem mialem mala dziure w tylniej oponie i tracilem 0,5 bara co jakis czas.

Jako ze pierwszy raz mialem potrzebe kiedykolwiek naprawiac opone...nie widzialem nawet kiedy, nim zdazylem cokolwiek powiedziec, to facet wjechal lewarkiem pod Toyote....po czym zmienil miejsce...zdjal opone i zaczal robic swoje...a ja patrze...i moim oczom ujrzalo sie to co na zdjeciach..... Pierwszy raz zje wjechal, nie w miejsce gdzie sa te dwa oznaczenia o wzmocnieniu i ugial mi prog...

Zderorientowany nawet nie klucilem sie, tylko dopiero teraz zaczalem myslec o tym.... - auto prawie nowe, a tu takie cos...czy powinienem sie tym przejmowac czy to raczej cos co po prostu bedzie sie dzialo z biegiem czasu? Obecnie jak pochylam sie to widze tam drobini metalu, nieco trocin, i jakby czastki gumy (nie wiem czy guma to zabezpiecza?) - czy moglo sie cos uszkodzic? Myslicie ze takie rzeczy koroduja potem?

No i jeszcze jedno mnie zastanawia co znajduje sie "za tym progiem" bo na wysokosci tego wniotka jest kawalek plastiku "cos ala kwadratowy obiekt" - nie widze aby byl naruszony, ale nie mi sie znac.... macie jakies doswiadczenia co jest dokladnie sa tym odcinkiem progu?

Nie wiem nawet czy jechac...i drzec jape...czy w ogole sa jakie kolwiek mozliwosc skorygowania takich rzeczy, kompletnie no idea...

Zdjecie 1 - prawidlowe miejsce wzmocnienia   https://ibb.co/9Gsz0Lm
Zdjecie 2 - sprawka Pana od opon... https://ibb.co/0q5sz8s


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl