Się wyżalę trochę...
Złapałem wczoraj kapcia w tylnej oponie, niestety nie zauważyłem kontrolki ciśnienia (mogę sobie ponarzekać że jej kolor i umieszczenie na LCD nie sprzyja czytelności, szczególnie jak w okularach słonecznych się prowadzi i korzysta głownie z HUDa, na którym ta informacja się nie pojawia...).
No więc przejechałem sobie kilka kilometrów, opona (Nokian) niby w środku ok, ale widać ślady z rantu więc nie ryzykuję tylko nową zakładam. Felga cała.
Nauczka na przyszłosć - auto piszczy i wyświetla czytelną informację o oblodzeniu, o końcu płynu do spryskiwaczy ale przy czujnikach ciśnienia już z jakiegoś powodu calość ograniczona jest do ikonki...

Edit: Instrukcja mówi że przy skorzystaniu z zestawu naprawczego (glut w dziurawą oponę) potem należy wymienić czujnik ciśnienia. Nie skusiłem się na to rozwiązanie bo i tak czułem że na tej oponie nie można dalej jechać.