Pojęcie rezerwy jest dla mnie oczywiste i nie podlega dyskusji. Powiem więcej, od zapalenia się rezerwy można spokojnie zrobić 50, które wskazuje komputer plus kolejne 50, które kiedyś niestety byłem zmuszony zrobić, bo niedoszacowałem obecność stacji benzynowych na trasie. Niestety większość tych małych jest w godzinach nocnych zamknięta, dlatego wtedy z duszą na ramieniu jechałem pomimo 0 na wyświetlaczu. A nawet wtedy, jak już gdzieś wyżej pisałem, nie udało mi się zatankować samochód do "pełna" (tych 38l).