No powiem, że wczoraj prawie zawału dostałam, jak dostałam email, że wysłali mi kasę na konto w kwocie około 750 zł wyliczona przez rzeczoznawce. Od razu podniosłam alarm,odpowiadając na maila, że deklarowałam naprawę bezgotówkowa, a numer konta podałam tylko dlatego że pani przyjmując zgłoszenie mówiła, że musi to pole wypełnić. Oddzwonili od razu, ten wpłacony przelew mam wpłacić tytułem zaliczki w ASO, a resztę uregulują do faktury wystawionej na nich przez ASO. Generalnie burdel, ale mam od pani potwierdzenie na mailu, że dopłacą. Mam ochotę zabić tego człowieka, który mi zrobił szkodę, bo ciągle coś muszę w tej sprawie interweniować. Dziękuję Wam za pomoc i dobre rady, dam znać, jak się sprawa zakończy.