Naprawdę...
Fakt, jeszcze w lecie, w innym serwisie ASO jedyne co zrobili to "przesmarowali" wycieraczki, i tyle było z ich akcji. Nikt nic nie wie, nikt nie słyszał o niczym.
Jako, że co do zasady, średnio mi się ten serwis podobał, pojechaliśmy z pierwszym przeglądem do innego ASO w mieście. Akcja dzieje się na południu Polski. Tam jak tylko zaczęliśmy wspominać o problemie, serwisant przyznał od razu, że od listopada klienci narzekają na problem z wycieraczkami. Doskonale wiedział, że chodzi o moment przy powrotnym ruchu wycieraczek. Na zwrócenie uwagi, że może są źle dogięte, zaczął mówić o kwestii sprężyn i możliwej akcji serwisowej w przyszłości. Ram czasowym nie potrafił określić.
Do tego czasu, Toyota zaleca właśnie mycie szyb.
Ot, cała historia.